Przejdź do głównej treści

Wygrani i przegrani: Trzy i pół gola Messiego, sensacja na niemieckiej prowincji i przemoknięte Koguty

David Mokwa celebruje zdobycie trzeciej bramki wraz z Cole’em Campbellem.
David Mokwa celebruje zdobycie trzeciej bramki wraz z Cole’em Campbellem.REUTERS/Thilo Schmuelgen

W rubryce "Wygrani i przegrani" po kolejnym piłkarskim weekendzie spotkały się wyjątkowe indywidualne występy z wynikami, o których kluby najchętniej by zapomniały.

Wygrani: Bruno Fernandes i Lionel Messi

Obaj zdobyli hat-tricka i asystowali przy czwartym golu. Stali się kluczowymi postaciami swoich drużyn i całego weekendu, otrzymując za swój występ wyjątkową dziesiątkę w ocenach Flashscore. Portugalski pomocnik poprowadził Manchester United do zwycięstwa nad Ipswich 5:2.

Gwiazda Interu Miami kontynuuje grę w tym samym tempie, w jakim zachwycała na mistrzostwach świata. Władze MLS zaliczyły Argentyńczykowi aż cztery gole w demolce Montrealu 7:1. Jego rzut wolny inni statystycy uznali za dośrodkowanie, a nie strzał, mimo że po rykoszecie piłka wpadła do siatki, jednak MLS ma własne zasady. Messi trafił też w słupek na początku meczu.

Przegrany: Tottenham

Kibice oczekiwali, że Spurs będą w sezonie 2026/27 zupełnie inną drużyną. Latem klub wydał ogromne sumy i mocno przebudował skład. Roberto de Zerbi sprowadził do zespołu ośmiu zawodników, a łączne wydatki według dostępnych informacji przekroczyły 300 milionów funtów. Kolejne wzmocnienia mają jeszcze dołączyć.

Mimo to Tottenham poniósł drugą porażkę w sezonie, przegrywając u siebie z Newcastle 0:2. Londyński klub po dwóch kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Stracił pięć goli i ani razu nie trafił do siatki. Nowa era na razie nie przyniosła prawie żadnej poprawy w porównaniu do poprzednich dwóch sezonów, kiedy Koguty kończyły na siedemnastym miejscu.

Wygrany: Elversberg

Jeszcze cztery lata temu ten klub grał w czwartej lidze niemieckiej. W 2026 roku jest już w Bundeslidze i reprezentuje najmniejsze miasto, jakie kiedykolwiek miało tam swoją drużynę. Mieszka tam zaledwie 15 tysięcy osób! Do najwyższej ligi awansował po zajęciu drugiego miejsca na wiosnę w 2. Bundeslidze, kończąc tym samym niezwykły awans.

Błyskawiczny awans do elity nie nadąża za infrastrukturą, bo na stadionie wciąż powstaje nowa trybuna. Dotychczasowa pojemność areny wynosiła 14 200 miejsc, a przepisy Bundesligi wymagają co najmniej 15 tysięcy. Piłkarze się tym nie przejmują i pokonali faworyzowany Bayer Leverkusen w historycznym debiucie w Bundeslidze, nawet na placu budowy.

Przegrany: Stuttgart

Stuttgart zakończył poprzedni sezon Bundesligi na czwartym miejscu, a w weekend czekało go trudne otwarcie z aktualnym mistrzem Bayernem Monachium. Była to dobra okazja, by przed sezonem wysłać jasny sygnał. VfB jednak poniosło klęskę na Allianz Arenie, przegrywając 1:5.

Bramki dla zwycięzców zdobyli Dayot Upamecano, Michael Olise, Aleksandar Pavlovic i Luis Diaz, a do tego samobójcze trafienie zaliczył Josha Vagnoman. Obrońca tytułu rozpoczął więc sezon z przytupem i pokazał, że także w tej edycji nie zamierza dawać rywalom zbyt wielu szans.

Wygrany: Perr Schuurs

Jeden z najpiękniejszych weekendowych scenariuszy. Obrońca holenderskiego Nijmegen po powrocie do gry po długiej, 1043-dniowej przerwie od razu wpisał się na listę strzelców. Udało mu się to już po trzech minutach (z dziesięciu rozegranych) na boisku!

Były zawodnik Ajaxu i Torino FC przez prawie trzy lata był poza grą z powodu poważnej kontuzji kolana. W lutym tego roku rozwiązał kontrakt we Włoszech i latem wrócił do Holandii. Zaufanie klubu spłacił debiutanckim golem w wygranym 3:1 meczu z Zwolle.

Przegrany: Club Brugge

W derbach Flandrii pomiędzy Gentem a Brugge lepszy okazał się pierwszy zespół, wygrywając 2:1. Młody napastnik Josue Vergara otworzył wynik, a dwie minuty później wyrównał doświadczony pomocnik Brugg Hans Vanaken.

Sytuacja jego drużyny jednak się skomplikowała, gdy Carlos Forbs otrzymał czerwoną kartkę. Gent to wykorzystał i w 85. minucie zwycięstwo zapewnił Ibrahima Cisse. Strzelec decydującego gola został w samej końcówce doliczonego czasu również wyrzucony z boiska, ale jego zespół utrzymał prowadzenie.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen