Sheffield po 14 kolejkach tego sezonu pozostaje najgorszą drużyną w Premier League. Pod wodzą Heckingbottoma beniaminek zgromadził w tym okresie zaledwie pięć punktów, strzelił 11 bramek, a także stracił ich aż 39. Zespół wygrał tylko jeden mecz - z Wolves dopiero w 11. kolejce, a do tego zremisował z Evertonem i Brighton.
Kibice znacznie bardziej zapamiętają jednak ponoszone przez Sheffield porażki. Najbardziej pamiętna była ta z Newcastle, gdy przed własną publicznością Szable uległy aż 0:8. Już wtedy mocno mówiło się o zwolnieniu menedżera, ale wtedy dostał on jeszcze szansę wyciągnięcia zespołu z kryzysu. Misja ta skończyła się jednak niepowodzeniem.
W jego miejsce przychodzi Wilder, który pracował na Bramall Lane w latach 2016-2021, gdy wprowadził zespół do Premier League i stał się nawet rewelacją sezonu, ale później nie uniknął zwolnienia po bardzo słabym okresie klubu, który ostatecznie wylądował w Champiosnhip.
W rozgrywkach 2019/20 pod wodzą Wildera Szable potrafiły w swoim pierwszym sezonie po awansie zająć świetne ósme miejsce w Premier League. Sezon później szorowały jednak dół tabeli. Teraz 56-letni Anglik przychodzi z misją wyciągnięcia zespołu z samego końca stawki. Ma na to 24 kolejki.
