W 33. minucie spotkania Fernandes dośrodkował piłkę z rzutu rożnego na głowę Patricka Dorgu, a ten pokonał bramkarza Mew. Właśnie w tym momencie gwiazda Czerwonych Diabłów przeszła do historii.
Przed tygodniem Fernandes zapisał na swoim koncie 20. asystę przy bramce Bryana Mbeumo. Oznaczało to, że wówczas zrównał się z osiągnięciem Thierry'ego Henry'ego z sezonu 2002/03 oraz Kevina De Bruyne z kampanii 2019/20. Rekord Francuza był bardzo długo nie do pobicia. Belg w koszulce Manchesteru City zdołał go wyrównać, wcześniej Mesut Ozil w barwach Arsenalu zaliczył 19 asyst w jednym sezonie, ale nikt nie mógł go pobić.
Teraz jednak asysty w Premier League mają nowego króla. Fernandes zaliczył 21 ostatnich podań przed golem swoich kolegów z Manchesteru United w jednym sezonie i samodzielnie dzierży ten rekord.
Portugalski rozgrywający został w tym tygodniu oficjalnie uznany najlepszym graczem tego sezonu Premier League. Przez całe rozgrywki wykreował zdecydowanie najwięcej sytuacji bramkowych swoim kolegom i zostawił pod tym względem w tyle całą konkurencję.
Czerwone Diabły są pewne trzeciego miejsca w tabeli i w starciu z Mewami o nic już nie walczą. Cała drużyna była jednak zmotywowana, żeby pomóc Fernandesowi osiągniąć tę rekordową barierę asyst.
