Wiosna była dla Arkadiusza Milika fatalna – po powrocie do sprawności zdołał wejść na boisko jako zmiennik w dwóch meczach Serie A zanim doznał kolejnego urazu, tym razem mięśniowego. Wrócił do gry z pierwszą drużyną podczas letnich przygotowań do sezonu, podczas których dwukrotnie wszedł na 45 minut i raz na ponad pół godziny.
Dziś oglądaliśmy czwarty towarzyski występ 32-letniego napastnika, który wszedł na boisko w 61. minucie spotkania pokazowego w Perth przeciwko Palermo. Na tym etapie „Stara Dama” prowadziła 1:0 po golu Kenana Yildiza tuż przed zakończeniem pierwszej połowy.
Zastępujący Randala Kolo Muaniego Polak podwoił prowadzenie Juventusu w 86. minucie. Otrzymał podanie w środkowej strefie od Manuela Locatellego, przeszedł z piłką 20 metrów i zmylił obrońcę na granicy pola karnego, by precyzyjnym uderzeniem pod słupek zamknąć wynik spotkania.
Gol na 2:0 był pierwszym trafieniem Milika w kadrze Juventusu od 20 maja 2024 roku, gdy trafił w remisie 3:3 z Bologną. Od tamtego momentu tylko w trzech oficjalnych meczach Turyńczyków wchodził na boisko.

