Oficjalnie pożegnanie Ranieriego z Romą: legenda odchodzi, zwyciężył Gasperini

Claudio Ranieri
Claudio RanieriVALERIO PENNICINO / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Po tygodniach chłodnych relacji z trenerem definitywnie zakończyła się współpraca z dotychczasowym doradcą Friedkinów. Gasperini niemal otwarcie zapowiedział, że nie chce już mieć nic wspólnego z Ranierim podczas swojej pracy. Klub nie zdołał załagodzić konfliktu i został zmuszony do wyboru jednej ze stron.

W pojedynku niczym z "Nieśmiertelnego", w którym może "zostać tylko jeden", pomiędzy Ranierim a Gasperinim, zwyciężył obecny trener. Otrzymał zaufanie rodziny Friedkinów, mimo dużego uznania właścicieli dla dotychczasowego doradcy. Warunek postawiony przez Gasperiniego nie pozostawił jednak wyboru, dlatego relacja byłego szkoleniowca Romy z klubem dobiegła końca.

Oficjalny komunikat klubu:

"Klub pragnie podziękować Claudio za jego znaczący wkład w Romę. Poprowadził drużynę w bardzo trudnym momencie i zawsze będziemy wdzięczni za jego wysiłki. Patrząc w przyszłość, nasz kierunek jest jasny. Klub jest stabilny, ma silne przywództwo i jasno określoną wizję. AS Roma zawsze będzie na pierwszym miejscu.

Mamy pełne zaufanie do drogi, która nas czeka pod wodzą Gian Piero Gasperiniego, z wspólnym celem rozwoju, poprawy i osiągania wyników godnych naszej historii".

Claudio Ranieri opuści więc stanowisko starszego doradcy, które zajmował od początku sezonu. Dawało mu ono bezpośredni i uprzywilejowany kontakt z amerykańskimi właścicielami. W ślad za nim odejdzie także dyrektor sportowy Massara, którego sam wybrał i sprowadził, a z którym Gasperini nigdy nie nawiązał porozumienia w kwestiach transferowych. Trener wielokrotnie publicznie narzekał na transfery, zwłaszcza te nieprzeprowadzone, w ostatnich miesiącach.

Do rozłamu między Ranierim a Gasperinim – sprowadzonym do Trigorii po dziewięciu latach w Atalancie – doszło na wielu płaszczyznach: od odmiennych wizji transferowych, przez napięcia dotyczące sztabu medycznego i czasu powrotu po kontuzjach, aż po ostatni przypadek Brazylijczyka Wesleya.

Punktem bez powrotu okazały się jednak ostre, krytyczne wypowiedzi Ranieriego pod adresem trenera tuż przed meczem z Pisą, gdzie przyznał też, że obecny szkoleniowiec byłby jego trzecim lub czwartym wyborem, a ostateczną decyzję podjęli właściciele, nie on sam.

To bardzo chłodna wypowiedź, której Gasperini nie skomentował od razu, ale dał jej wyraz podczas rozmów z właścicielami. Doprowadziło to do postawienia sprawy na ostrzu noża. Konflikt był tak głęboki, że obaj nie zamienili ze sobą słowa nawet podczas klubowych obiadów, co uniemożliwiło jakiekolwiek pojednanie.

Na tej sytuacji zyskuje Gasperini, który ma w ręku trzyletni kontrakt. Zyskuje silniejszą pozycję i większą swobodę w podejmowaniu decyzji sportowych i transferowych. Trener szykuje się więc do pełnienia w Romie roli plenipotenta, jaką miał już w Atalancie. W przypadku Ranieriego natomiast mówi się o przyszłości w Club Italia przy FIGC.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen