Znikąd nadziei, Monza z Urbańskim z łatwością rozbita przez Romę na Stadio Olimpico

Znikąd nadziei, Monza z Urbańskim z łatwością rozbita przez Romę na Stadio Olimpico
Znikąd nadziei, Monza z Urbańskim z łatwością rozbita przez Romę na Stadio OlimpicoGiuseppe Maffia / NurPhoto / NurPhoto via AFP

Maleńkich pozytywów w grze Kacpra Urbańskiego można się doszukiwać, ale nie ma wątpliwości: to wyjątkowo bolesne wypożyczenie. 20-latek wprawdzie gra, ale Monza znów dostaje baty, w dodatku Roma nie musiała się wcale wysilać. Wygrana 4:0 przyszła z lekkością i finezją, przy kompletnej bezradności rywali.

Monza z Kacprem Urbańskim w składzie w poniedziałek pojechała formalnie walczyć o punkty do Rzymu, ale w praktyce byłoby cudem, gdyby wywiozła choćby remis. Roma pokazuje ostatnio charakter, którego czerwonej latarni brakuje nie mniej niż punktów w ligowej tabeli. Monza walczy już tylko o honor, choć i o to jest bardzo ciężko.

Sprawdź szczegóły meczu Roma – Monza

Składy i noty za mecz Roma - Monza
Składy i noty za mecz Roma - MonzaFlashscore

W poniedziałek na Stadio Olimpico warunki były znane jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, a gospodarze zadbali szybko, by je Monzy przypomnieć. Od pierwszych sekund podopieczni Ranieriego dyktowali warunki, a przed upływem 10 minut mieli otwarcie wyniku. Przesądził błysk geniuszu Saelemaekersa, który z linii pola karnego nie dał cienia szansy Turatiemu uderzeniem pod dalszy słupek

Zanim cokolwiek zdołali zbudować przyjezdni, już musieli wracać do defensywy – ten przygnębiający obrazek zdominował pierwszą część, w której po półgodzinie było już 2:0. A właściwie dopiero 2:0, ponieważ Matias Soule z łatwością ograł Kyriakopoulosa, wrzucił piłkę na głowę Shomurodova, a ten pokonał Turatiego po raz drugi

Dopiero w 42. minucie Urbański z kolegami – a faktycznie to Polak zaczął akcję – zdołali postraszyć Mile Svilara. I choć golkiper Romy nie mógł być rozgrzany po staniu w miejscu całą pierwszą połowę, to zachował refleks i obronił świetnie strzał Silvere Ganvouli. Autor uderzenia, podobnie jak Kacper Urbański, zeszli po przerwie. Polski pomocnik rozegrał 55 minut, notując 19 celnych podań (w tym jedno kluczowe), jeden wygrany pojedynek w obronie i jedno wybicie, a jego próby ruszenia naprzód kończyły się podobnie jak w przypadku innych zawodników Monzy – bez szans na zagrożenie Romie. 

Ta nie musiała już naciskać, więc okazji było w drugiej połowie znacznie mniej. W 60. minucie Turati skutecznie zatrzymał uderzenie Baldanziego, za to niecały kwadrans później trybuny ponownie ożyły. Tym razem niekryty po lewej stronie pola karnego Angelino otrzymał piłkę od Bryana Cristante i precyzyjnym uderzeniem po ziemi wpakował piłkę pod dalszy słupek.

Monza chciała już tylko zejść z boiska, ale ani zegar, ani gospodarze nie zamierzali na to pozwolić. Zanim wybiła 89. minuta, rzut rożny bity przez wprowadzonego z ławki Dybalę trafił na głowę Cristante, a ten zaliczył główkę wymarzoną, podbijając wynik na 4:0. Romie wszystko dziś wychodziło aż zbyt łatwo, na co zapracowała na wielkie gratulacje Claudio Ranieriego.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen