Trener Górnika, Michal Gasparik: Nie chce mi się wierzyć, że czwarty raz zdobyłem puchar

Trener Górnika, Michal Gasparik: Nie chce mi się wierzyć, że czwarty raz zdobyłem puchar
Trener Górnika, Michal Gasparik: Nie chce mi się wierzyć, że czwarty raz zdobyłem pucharSzymon Spiradek / Flashscore

- Zagraliśmy świetny mecz – powiedział trener Górnika Zabrze Michal Gasparik po wygranej z Rakowem Częstochowa 2:0 w finale Pucharu Polski na PGE Narodowym w Warszawie. Jak dodał, zawodnicy nie popełniali błędów i wykonali wszystko, co było zaplanowane.

"Widziałem, że piłkarze zostawili wszystko na boisku. Graliśmy jak u siebie, tylu ludzi na trybunach było po naszej stronie. Atmosfera była taka, jak na naszym stadionie w Zabrzu" – dodał.

Przyznał, że spotkanie finałowe długo było "zamknięte".

"Pierwsza bramka była decydująca. Potem czekaliśmy na kontrę" – stwierdził.

Słowacki szkoleniowiec podtrzymał swoją świetną serię w rywalizacji pucharowej - w minionych czterech sezonach doprowadził Spartaka Trnawa do finału Pucharu Słowacji, trzykrotnie ten zespół zdobył trofeum.

"Nie chce mi się wierzyć, że czwarty raz zdobyłem puchar, a piąty zagrałem w finale. Dziękuję ludziom w klubie, że dali mi szansę, znaleźli mnie na Słowacji. Cieszę się, że napisaliśmy małą historię, a ja jestem jej częścią" – zaznaczył.

Czekał na ten moment 54 lata! Górnik Zabrze zdobywcą Pucharu Polski!

Podkreślił, że strzelec pierwszego gola Roberto Massimo zagrał bardzo dobrze.

"Powiedziałem mu przed meczem, że kolejnej szansy nie będzie. I zdobył bardzo ważną bramkę. Cieszę się, że miałem szczęśliwą rękę i zagrał od pierwszej minuty" – zauważył.

Wyjaśnił, iż różnica między trofeum w Polsce i Słowacji jest taka, że.... z polskiego pucharu można się napić.

Przyznał, że Raków zagrał podobnie jak w poprzednich spotkaniach.

"Częstochowianie mają jasny system. Dzisiaj Raków nic ekstra nie zrobił, dlatego my w większości kontrolowaliśmy mecz. Wiedziałem, że początek tak będzie wyglądał, bo doświadczenie było na pewno po stronie rywala. Od 20. minuty graliśmy już tak jak powinno być, strzeliliśmy bramkę. Nasz zespół potrafi dobrze rozegrać taktycznie końcówki spotkań" - ocenił.

Pomeczowa konferencja została na krótko przerwana przez piłkarzy Górnika, którzy śpiewając weszli do sali z Pucharem Polski i kilkoma otwartymi butelkami szampana. Szkoleniowiec został solidnie oblany.

"Z utrzymaniem koncentracji w szatni nie będzie problemu. Teraz jeden, dwa dni... musimy poimprezować. A potem wracamy do pracy" – podsumował słowacki szkoleniowiec.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen