Gospodarze zagrają jako mistrzowie kraju, Górnik wywalczył w poprzednim sezonie krajowy puchar, a w ekstraklasie finiszował na drugiej pozycji. Zabrzanie zdobyli Superpuchar w 1988 roku, po pokonaniu w Piotrkowie Trybunalskim Lecha 2:1.
"To mecz o trofeum. Przygotowaliśmy się do niego przez cały obóz w Austrii, żeby dobrze wyglądać fizycznie i żeby po prostu powalczyć o ten puchar. Zrobimy wszystko, żeby wygrać. Jest trochę nowych zawodników w obu zespołach, ale styl gry się nie zmienił. Najważniejsze, że wszyscy jesteśmy zdrowi. Przed nami pierwszy oficjalny mecz, serduszko będzie szybciej bić niż podczas sparingów" – przyznał reprezentant Słowenii.
Zabrzanie w marcu pokonali "Kolejorza" na jego stadionie 1:0 w ćwierćfinale Pucharu Polski.
"Nie wiem, czy to jakiś bonus, ale na pewno podstawa, z której możemy dużo wyciągnąć. Zobaczymy, czy będzie jakaś niespodzianka ze strony gospodarzy, ale my jesteśmy gotowi na sto procent" – dodał obrońca.
Zaznaczył, że chociaż rywale zagrają na własnym stadionie, to na trybunach zasiądzie też duża liczba kibiców Górnika.
"Nie czuję żadnej presji, tylko przyjemność z gry w takim meczu, który będzie początkiem sezonu w polskiej piłce" – powiedział Janza.

Trener Górnika Michal Gasparik zaznaczył, że ewentualne zdobycie Superpucharu zostanie zapisane w historii klubu. Podkreślił, że na razie nie myśli o wtorkowym, wyjazdowym spotkaniu z Fenerbahce Stambuł w kwalifikacjach Ligi Mistrzów.
"Wiemy gdzie jesteśmy, czego nam jeszcze trochę brakuje, nad czym musimy popracować, ale ogólnie zrobiliśmy wszystko, co było w naszych siłach, żebyśmy byli przygotowani" – wspomniał Słowak.
Wyjaśnił, że niektórzy z zawodników zostaną w domach, bowiem w składzie meczowym może się w czwartek znaleźć 20 graczy, w tym dwóch bramkarzy.
Przyznał, że chciałby wzmocnić jeszcze zespół przed startem sezonu ligowego, a pozyskany tydzień wcześniej reprezentacyjny dominikański skrzydłowy Peter Federico potrzebuje czasu na adaptację.
"Wiem, że meczów będzie dużo, ale zawodnicy są dobrze przygotowani, gra co trzy-cztery dni nie będzie problemem. Nigdy tu nie usłyszycie, że jesteśmy zmęczeni albo nieprzygotowani. To nasza praca. Nie będzie żadnego oszczędzania się przed meczem w Stambule. W czwartek zagramy w Poznaniu w najmocniejszym składzie" – zadeklarował słowacki szkoleniowiec.
Oceniając szanse wyeliminowania Fenerbahce przyznał, że być może już pierwsza połowa tego starcia pokaże, co Górnik jest w stanie ugrać w tej konfrontacji.
