Przejdź do głównej treści

Piłkarze Industrii Kielce pokonali Celje Pivovarną Lasko i zagrają w finale turnieju na Węgrzech

Theo Monar z Industrii Kielce atakuje bramkę OTP Bank - PICK Szeged z Węgier podczas meczu barażowego EHF Ligi Mistrzów, 8 kwietnia 2026 r.
Theo Monar z Industrii Kielce atakuje bramkę OTP Bank - PICK Szeged z Węgier podczas meczu barażowego EHF Ligi Mistrzów, 8 kwietnia 2026 r.Photo by DOMINIKA ZARZYCKA / NURPHOTO / NURPHOTO VIA AFP

Piłkarze ręczni Industrii Kielce pokonali Celje Pivovarną Lasko 49:32 (26:20) w półfinale turnieju Fresh Corner Cup w węgierskiej Tatabanyi. Mistrz Polski w finale zmierzy się w piątek z chorwackim RK Zagrzeb.

Kielecka drużyna udała się na Węgry w mocno osłabionym składzie. Zabrakło kontuzjowanych Arkadiusza Moryty, Michała Olejniczaka, Szymona Sićki i Czarnogórca Milorada Bakicia. W półfinałowym starciu oba zespoły postawiły na atak, nieraz zapominając o obronie. Skuteczniejsza była polska ekipa, która już do przerwy prowadziła 26:20.

Podopieczni trenera Krzysztofa Lijewskiego w drugiej połowie już niepodzielnie panowali na parkiecie, wygrywając ostatecznie 49:32. Dla Industrii dziewięć bramek zdobył Białorusin Arciom Karalek, a po 8 jego rodak Kirył Rabczyński i Słoweniec Aleks Vlah.

"Cieszymy się z wygranego meczu. Chłopaki zrealizowali to, czego od nich oczekiwaliśmy. Mieli bardzo dużo biegać do przodu. To okres przygotowawczy. Było kilka fajnych momentów z naszej strony w ataku pozycyjnym. Były jednak też zbyt długie przestoje w obronie, zwłaszcza w pierwszej połowie. 20 straconych bramek to zbyt dużo. Po przerwie ten element udało nam się poprawić. Byliśmy bardziej zwarci i mobilni" – powiedział po spotkaniu Lijewski.

W finale Kielczanie zmierzą się z chorwackim RK Zagrzeb, który pokonał gospodarzy - MOL Tatabanya KC 29:26. Początek piątkowego starcia, które zadecyduje o zwycięstwie w turnieju Fresh Corner Cup, o godz. 19.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen