Przejdź do głównej treści

Pirlo: Dowiedziałem się, że nie jestem już kandydatem na selekcjonera kadry Włoch

Pirlo
PirloALBERTO PIZZOLI / AFP

Obecny trener Dubai FC zabrał głos w mediach społecznościowych, by skomentować ostatnie kontrowersje. Dał też do zrozumienia, że "nie jest już kandydatem" na selekcjonera reprezentacji Włoch.

Najpierw pojawiła się wiadomość na Instagramie, która przerwała milczenie i wyjaśniła stanowisko byłego mistrza świata. Następnie, również na tym portalu, pojawiła się relacja wzmacniająca przekaz i informująca, że federacja wykluczyła go z listy kandydatów na selekcjonera reprezentacji Włoch: "Wczoraj wieczorem dowiedziałem się, że nie jestem już kandydatem na selekcjonera reprezentacji Włoch".

To rozgoryczony i zasmucony Andrea Pirlo, który dzieli się swoimi przemyśleniami w poście w mediach społecznościowych, będąc w centrum politycznych kontrowersji wokół swojej roli globalnego ambasadora rosyjskiej agencji bukmacherskiej.

"W ostatnich dniach z wielką goryczą obserwowałem debatę, która rozwinęła się wokół mojego nazwiska i możliwości objęcia przeze mnie funkcji selekcjonera reprezentacji Włoch. Z szacunku dla instytucji, federacji i wszystkich zaangażowanych osób do tej pory postanowiłem milczeć. Uważam jednak, że należy wyjaśnić kilka kwestii".

"W trakcie mojej kariery, najpierw jako piłkarz, a dziś jako trener, zawsze wykonywałem swoją pracę z pełnym poszanowaniem prawa krajów, w których pracowałem, oraz podpisanych przeze mnie kontraktów – kontynuuje obecny trener United FC z Dubaju. – Współpraca zawodowa, która stała się przedmiotem ostatnich kontrowersji, wynika z mojej ścieżki zawodowej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i ma wyłącznie charakter komercyjny oraz sportowy. Przypisywanie tej współpracy znaczenia politycznego oznacza przypisywanie mi przekonań, których nigdy nie wyrażałem i które nie są mi bliskie".

To doprecyzowanie było do przewidzenia, choć pojawiło się w mniej spodziewanym tonie: "Chciałbym podziękować Maldiniemu i Leonardowi – pisze były pomocnik, wspominając dyrektora technicznego i swojego doradcę, ale nie prezesa federacji, Giovanni Malagò – za okazane mi zaufanie i szacunek. Znam ich kompetencje, powagę i miłość, jaką zawsze darzyli włoski futbol. Miłość do Włoch nie zależy od stanowiska. To część mojej historii, mojej tożsamości i zawsze będzie mi towarzyszyć".

Słowa te już wtedy brzmiały jak rezygnacja z walki o stanowisko selekcjonera, a dziś rano zamieniły się w faktyczne wykluczenie, gdy pojawił się poranny komunikat: "Wczoraj wieczorem dowiedziałem się, że nie jestem już kandydatem na selekcjonera reprezentacji Włoch".

Conte, Mancini, Ranieri czy ktoś z zewnątrz?

I teraz z jeszcze większą siłą wracają nazwiska, które już przewinęły się przez włoskie media: Antonio Conte i Roberto Mancini, przede wszystkim te dwa.

Jednak wszystko może się jeszcze zmienić – od pomysłu, by Claudio Ranieri został dyrektorem technicznym (jeśli Maldini i Leonardo zdecydują się wycofać), po inne nazwiska, jak Pioli czy obecny tymczasowy selekcjoner, Silvio Baldini. Przyszłość reprezentacji Włoch wciąż pozostaje otwarta.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen