W sobotni wieczór FC Porto pojawiło się w Viseu, by zagrać z miejscowym Academico, beniaminkiem Ligi Portugal. Z trzech Polaków w kadrze meczowej zabrakło tylko Oskara Pietuszewskiego, który powinien wrócić do gry w ciągu ok. dwóch tygodni.
Sprawdź szczegóły meczu Academico Viseu - Porto
Od początku w składzie pojawili się obaj nasi reprezentacyjni stoperzy, Jan Bednarek i Jakub Kiwior. W pierwszej części nie mieli wiele pracy, ponieważ Porto szybko objęło prowadzenie i ustawiło mecz skuteczną ofensywą.
Andre Silva otworzył wynik w 5. minucie, a kwadrans później Jan Bednarek wypuścił Pepe, który dograł do Gabriego Veigi na 2:0. W 38. minucie było już 3:0 za sprawą Williama Gomesa i nie było mowy, by Academico mogło wrócić do gry.
Zanim wynik meczu został ustalony, doszło do zderzenia Jana Bednarka z rywalem, po którym Polak wyglądał na lekko obolałego. Nie wrócił już po przerwie, ale należy to odczytywać jako element ogólnej ostrożności Francesco Fariolego przy pewnym wyniku, nie sygnał o poważniejszych problemach.
Do końca w grze został za to Kiwior, który – jak zwykle – zebrał najwyższe noty z obrońców. Nic dziwnego, żaden zawodnik na boisku nie wygrał więcej pojedynków w powietrzu (pięć) i nie przerywał prób rywali wybiciami (sześć).
Dla Porto to czwarta z rzędu wygrana, zapewniająca fotel lidera. Co ważniejsze dla polskich fanów: obrona od początku sezonu nie straciła żadnej bramki.

