Zespół z Niecieczy, spadkowicz z ekstraklasy, rozpoczął sezon 1. ligi od dwóch zwycięstw, ale później dostał zadyszki. Sobotnia porażka z Polonią jest trzecią z rzędu, co sprawiło, że z dorobkiem 6 pkt zajmuje dopiero dziesiąte miejsce.
W pierwszej połowie i na początku drugiej bramki dla gości zdobył były piłkarz Widzewa Łódź, a wcześniej właśnie Bruk-Betu Termaliki - Ernest Terpiłowski. W 60. minucie wynik podwyższył Ilkay Durmus, który występował w ekstraklasie w Lechii Gdańsk. "Słonie" odpowiedziały tylko golem w końcówce meczu wprowadzonego chwilę wcześniej obrońcy Miłosza Kozika.
"Czarne Koszule" (10 pkt) awansowały na drugie miejsce w tabeli. W dwóch poprzednich sezonach - jeszcze pod wodzą Mariusza Pawlaka - walczyły prawie do końca o awans do ekstraklasy (przegrały półfinały barażowe), a teraz, z nowym szkoleniowcem Piotrem Stokowcem i letnimi wzmocnieniami, celują w bezpośredni awans.
Jest to tym bardziej realne, że 1. liga wydaje się w tym sezonie słabsza niż w poprzednim, gdy grały w niej - występujące obecnie w ekstraklasie - Wisła Kraków, Śląsk Wrocław i Wieczysta Kraków.
W następnej kolejce drużyna Stokowca zmierzy się z Lechią Gdańsk, która w piątek odniosła pierwsze zwycięstwo po spadku z najwyższego szczebla - pokonała u siebie Pogoń Siedlce 1:0.
Liderem pozostała Pogoń Grodzisk Mazowiecki - 11 pkt. Wynik 2:2 w Bytomiu z tamtejszą Polonią został ustalony na początku drugiej połowy, gdy swoją trzecią bramkę w sezonie zdobył prawie 40-letni Radosław Majewski, były reprezentant Polski sprowadzony ze Znicza Pruszków.
Piąty remis w piątym meczu zanotowało Podbeskidzie Bielsko-Biała, jedenaste w tabeli. Tym razem beniaminek zremisował 1:1 u siebie z Odrą Opole.
W niedzielę ciekawie zapowiada się m.in. mecz w Legnicy, gdzie szósta Miedź (7 pkt) podejmie o 14.30 dotychczasowego wicelidera, a obecnie trzecią Arkę Gdynia (9).
Wieczorem ósmy ŁKS (7 pkt) zagra w Łodzi z piątą Stalą Mielec (8). W latach 70-tych w tych klubach występowało wielu reprezentantów Polski, ale teraz - choć na razie daleko obu drużynom do tamtych tradycji - emocji też nie powinno zabraknąć.
