Nik Prelec bardzo dobrze rozpoczął swoją przygodę z Jagiellonią Białystok. Sprowadzony latem napastnik wystąpił we wszystkich 13 meczach zespołu w tym sezonie, zdobywając cztery bramki i dokładając do nich trzy asysty.
Dobra dyspozycja 25-latka została zauważona również w jego ojczyźnie. Selekcjoner Bostjan Cesar powołał go na najbliższe spotkania reprezentacji Słowenii, co otwierało przed zawodnikiem szansę na debiut w seniorskiej kadrze.
Na pierwszy występ Prelec będzie musiał jednak jeszcze poczekać. Napastnik Jagiellonii nie pojawi się na zgrupowaniu z powodu problemów zdrowotnych.
Na razie nie wiadomo, jak poważny jest uraz Słoweńca i czy będzie on mógł wystąpić bezpośrednio po zakończeniu przerwy reprezentacyjnej. Jagiellonię czekają wówczas dwa ważne spotkania - najpierw hit Ekstraklasy z Górnikiem Zabrze, a pięć dni później mecz drugiej kolejki Ligi Europy z Araratem-Armenia.
Słowenia osłabiona przed Ligą Narodów
Prelec nie jest jedynym zawodnikiem, który wypadł z kadry Bostjana Cesara. Na zgrupowanie nie przyjadą również Żan Zaletel z Viborga oraz Benjamin Sesko z Manchesteru United.
Sesko zmaga się z urazem, którego nabawił się po spotkaniu Pucharu Ligi Angielskiej z Brighton. Z tego powodu zabrakło go również w ligowym meczu z Fulham. Według lokalnych mediów jego przerwa może potrwać około trzech tygodni.
W miejsce nieobecnych zawodników do reprezentacji Słowenii dodatkowo powołani zostali Żan Celar z FC Basel oraz Jure Balkovec z Omonii Nikozja. Pierwszy z nich zdobył w tym sezonie już siedem bramek we wszystkich rozgrywkach.
Po wycofaniu się Preleca jedynym przedstawicielem Ekstraklasy w słoweńskiej kadrze pozostanie Erik Janża. Obrońca Górnika Zabrze ma znacznie większe doświadczenie reprezentacyjne - w narodowych barwach rozegrał dotychczas 32 spotkania i zdobył trzy bramki.
Podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania Słowenia rozegra cztery mecze Ligi Narodów. Dwukrotnie zmierzy się ze Szkocją, a jej pozostałymi rywalami będą Macedonia Północna i Szwajcaria.
