Według dziennikarza Kamila Głębockiego transfer wszedł w końcową fazę. Sparta już kilka dni temu miała zaoferować za Brunesa prawie pięć milionów euro, jednak Raków uznał wtedy tę kwotę za niewystarczającą. Ulepszona oferta ma być już akceptowalna dla polskiego klubu.
"Tak, jesteśmy naprawdę blisko porozumienia ze Spartą" - potwierdził szef Rakowa Wojciech Cygan dla Kanału Sportowego. "Negocjujemy i dopinamy szczegóły. Czy Brunes zagra dziś? Kibice przekonają się sami, gdy rozpocznie się mecz". Źródła Flashscore potwierdzają zbliżające się porozumienie. Raków prawdopodobnie nie wystawi więc swojego najlepszego strzelca minionego sezonu przeciwko Valletcie.
Brunes do tej pory nie wywierał presji na klub, choć sygnałów o jego chęci odejścia nie brakowało. Norweski napastnik miał cierpliwie czekać na odpowiednią ofertę z zagranicy i nie chciał wymuszać ruchu.
Raków przygotowywał się na możliwe odejście swojej gwiazdy już od kilku tygodni. Do ataku sprowadził Mahira Emrelego, którego polscy kibice znają z gry w Legii Warszawa, a także uniwersalnego Adina Molnara. W kadrze pozostają również Patryk Makuch, który w poprzednim sezonie zdobył osiem bramek, oraz Adam Basse, który po powrocie z wypożyczenia błysnął hat-trickiem w sparingu.
Urodzony w Bryne Brunes trafił do Rakowa latem 2024 roku i od tego czasu rozegrał 81 oficjalnych meczów, zdobywając imponujące 40 goli. W Polsce ma jeszcze dwuletni kontrakt.

