Najlepsi strzelcy, tacy jak Lionel Messi, nie rozpoczęli ostatniego meczu grupowego, a Erling Haaland z Norwegii został oszczędzony, natomiast Ronaldo rozegrał do tej pory każdą minutę każdego meczu.
41-letni napastnik był krytykowany za brak wkładu w grę Portugalii, zwłaszcza za ograniczoną pracę w defensywie, gdy reszta zespołu wraca do obrony, jednak Martinez odrzucił porównania dotyczące liczby minut spędzonych na boisku przez innych zawodników.
"Oczywiście nie porównujemy zawodników w naszej drużynie z innymi, by podejmować decyzje. Uważam, że byłoby to dziecinne i bardzo nieprofesjonalne" - powiedział dziennikarzom. "Mogę zapewnić, że monitorujemy wszystkie informacje o zawodnikach, które otrzymujemy na żywo podczas meczów. Na boisku są różne pozycje, które wymagają innych rzeczy i śledzimy to bardzo szczegółowo".
"Cristiano jest przyzwyczajony do bycia we właściwym miejscu o właściwym czasie. To bardziej kwestia siły mentalnej i konsekwencji w utrzymywaniu pozycji. Nie ma żadnego problemu, ani fizycznego, ani mentalnego, by Cristiano rozegrał dziś 90 minut. Być może w następnym meczu będziemy musieli dokonać zmiany, ale to dotyczy każdego zawodnika".
Rocznica śmierci Joty
Portugalia awansowała do fazy pucharowej z drugiego miejsca i w czwartek zmierzy się z Chorwacją w 1/16 finału. Ten mecz ma szczególne znaczenie, bo zostanie rozegrany dzień przed rocznicą śmierci ich napastnika Diogo Joty.
Jotę uczczono przed rozpoczęciem meczu w sobotę, gdy jego wizerunek pojawił się na ekranach stadionu tuż po zakończeniu portugalskiego hymnu narodowego, a Martinez uznał zbliżającą się rocznicę za inspirację.
"Oczywiście każdy dzień jest trudny. Podczas treningów zawsze są momenty, gdy Diogo Jota wraca w naszych wspomnieniach. Nie powiedziałbym więc, że sama rocznica musi być szczególnie trudna. Raczej jest to pewnego rodzaju święto" - powiedział Martinez.
"Musimy uczcić pamięć Diogo Joty. To moment, by docenić, że wszystko, co zaczęliśmy w tej drużynie, zaczęło się od niego. Wygraliśmy Ligę Narodów z nim w składzie. To prawdopodobnie symbol i światło największej motywacji, jaką mamy. Chcemy wygrać mistrzostwa świata dla niego. Rocznica to tylko moment, który sprawia, że ten mecz staje się meczem Diogo Joty".
"To nie jest trudny moment, prawdziwa trudność pojawia się każdego dnia, gdy nie ma go z nami fizycznie... Prawdopodobnie właśnie w takich chwilach, gdy nie wygrywasz meczu, jego determinacja i wiara są dla nas bardzo wyraźnym punktem odniesienia".
