62-latek kończy siedmioletnią kadencję, podczas której poprowadził Szkocję do pierwszego od 28 lat występu na męskich mistrzostwach świata, a także do dwóch kolejnych awansów na mistrzostwa Europy.
Szkocja zajęła trzecie miejsce w grupie C, ale nie znalazła się wśród ośmiu najlepszych drużyn z trzecich miejsc, które awansowały do fazy pucharowej. W grupie rywalizowała z Haiti, Marokiem i Brazylią.
"Selekcjoner reprezentacji mężczyzn Szkocji Steve Clarke zrezygnował ze swojego stanowiska. Najbardziej utytułowany selekcjoner naszej reprezentacji narodowej kończy swoją siedmioletnią kadencję po naszym udziale w mistrzostwach świata FIFA 2026" – poinformował szkocki związek na swoich profilach społecznościowych.
W maju Clarke podpisał nowy kontrakt, który miał obowiązywać do mistrzostw świata 2030, a także miał poprowadzić Szkocję na Euro 2028, które współorganizować będą Wielka Brytania i Irlandia.
"Najbardziej emocjonalna część tego pożegnania dotyczy moich zawodników, bez których nie mielibyśmy żadnych wspomnień, które zgromadziliśmy od 2019 roku do dziś" – powiedział Clarke.
"To oni zasługują na wszelkie pochwały i uznanie, jakie otrzymują, a dla mnie prawdziwym zaszczytem było być ich trenerem".
"Dziękuję za zaufanie i powodzenia dla mojego następcy".
