Podopieczni Zlatko Dalicia chcieli jak najszybciej zacząć wywiązywać się z roli faworyta spotkania w Filadelfii i od razu ruszyli do ofensywy, a pierwszy kwadrans upływał im na "kruszeniu muru" w postaci defensywy Ghany. W tym czasie Nikola Vlasić po składnej akcji strzałem sprzed pola karnego trafił w słupek, Marin Pongracić główkował nad poprzeczką, a uderzenie Ivana Perisicia okazało się zbyt słabe, by mogło zaskoczyć Benjamina Asare.
Vatreni nie ustawali jednak w swoich atakach, a przełamanie nastąpiło po upływie pół godziny gry. Petar Sucić przejął podanie od Mateo Kovacicia, wypracował sobie idealne miejsce i potężnym płaskim strzałem z dystansu umieścił piłkę w siatce tuż obok słupka. Pomocnik Interu zdobył tym samym swoją pierwszą bramkę na mistrzostwach świata.
Chorwaci wciąż byli stroną przeważającą, ale tuż przed przerwą dał o sobie znać gwiazdor Black Stars, Antoine Semenyo. Napastnik wygrał pojedynek z obrońcą, jednak ostatecznie jego uderzenie przeleciało tuż obok słupka, co oznaczało, że Ghana zakończyła pierwszą połowę bez celnego strzału.
Pomoc z ławki
Trener Carlos Queiroz od początku drugiej połowy zdecydował się na zmiany, wprowadzając na murawę m.in. dynamicznego Abdula Fatawu. Napastnik Leicester błyskawicznie wniósł mnóstwo ożywienia do ofensywy zespołu, a obrońcy rywali mieli spore problemy z powstrzymaniem jego rajdów. Zawodnicy Ghany zdecydowanie przejęli inicjatywę i przeprowadzali kolejne akcje, a w defensywie harował nawet Modrić. W 73. minucie dopięli jednak swego.
Ernest Nuamah posłał dalekie dośrodkowanie z rzutu wolnego, a obrońcom urwał się Derrick Luckassen, sprytnym strzałem umieszczając futbolówkę w siatce. Sędzia wstrzymał jeszcze celebrację afrykańskiej drużyny, gdyż inny zawodnik był na pozycji spalonej, ale po weryfikacji sytuacji przy monitorze VAR zdecydował, że nie miał on wpływu na przebieg akcji.

Ich radość nie trwała jednak długo. Już po chwili bramkarz Ghany w fenomenalny sposób zatrzymał próbę Mario Pasalicia, wybijając futbolówkę na rzut rożny. Piłkę w pole karne natychmiast wrzucił Luka Modrić, gdzie dopadł do niej Vlasić, który kapitalnym strzałem tuż obok słupka przywrócił prowadzenie ekipie z Europy.
Końcówka była niewzykle emocjonująca, obie drużyny stworzyły sobie jeszcze kilka okazji, ale ostatecznie wynik nie uległ już zmianie. Dzięki zwycięstwu Chorwacja awansowała do 1/16 finału z drugiego miejsca w swojej grupie, ustępując jedynie Anglii, która w równolegle wygranym meczu pokonała Panamę. Ghana z czterema punktami zajęła trzecie miejsce.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
