Sesko przez pewien czas nie pojawiał się w wyjściowym składzie z powodu urazu piszczeli, z którym zmagał się podczas okresu przygotowawczego, ale przed starciem z Manchesterem City jest już w pełni gotowy do gry.
Słoweński napastnik wchodził z ławki w trzech poprzednich meczach United, ponieważ sztab medyczny klubu zachowywał ostrożność przy jego powrocie do gry na pełne 90 minut pod wodzą Michaela Carricka.
Sesko wyjaśnił powody opóźnienia swojego powrotu na boisko, podkreślając, że klub obrał rozsądną strategię, dzięki czemu 23-latek uniknął kolejnych urazów.
„Chodziło głównie o to, żeby nie pogorszyć sytuacji, bo to był pewien problem. Potrzebowaliśmy po prostu trochę więcej czasu niż zwykle, bo jeśli wrócisz za wcześnie, kontuzja może się odnowić. Uważam, że poczekanie trochę dłużej było świetną decyzją, a teraz wszystko się zagoiło, więc jest idealnie. To była piszczel”.
Po transferze za 66 milionów funtów z RB Lipsk Sesko opowiedział o swoim obecnym nastawieniu, przyznając, że nie mógłby być szczęśliwszy i że uwielbia życie zarówno w klubie, jak i w Wielkiej Brytanii.
„Jest o wiele lepiej, zwłaszcza niż w poprzednim sezonie. Zmieniłem kraj. Wszystko było dla mnie nowe. Teraz naprawdę się tym cieszę. Jestem tu naprawdę szczęśliwy. Uwielbiam tu życie. Mam idealnych kolegów z drużyny. Naprawdę nie mam na co narzekać”.
Sesko wystąpił we wszystkich czterech oficjalnych meczach Manchesteru United w tym sezonie i teraz może rozegrać pełne 90 minut przeciwko Manchesterowi City w derbach, które rozpoczną się już za kilka godzin.
