Winiarski: Musimy myśleć o dobrej grze, a nie o zwycięstwie

Winiarski: Musimy myśleć o dobrej grze, a nie o zwycięstwie
Winiarski: Musimy myśleć o dobrej grze, a nie o zwycięstwiePhoto by HARUN OZALP / ANADOLU / ANADOLU VIA AFP

Siatkarze Aluronu CMC Warty w finale Ligi Mistrzów drugi rok z rzędu zmierzą się z Sir Sicoma Monini Perugia. W poprzedniej edycji Zawiercianie przegrali 2:3. Ich trener Michał Winiarski przyznał, że chce, aby jego podopieczni myśleli w niedzielę o dobrej grze, a nie o zwycięstwie.

Mistrz Polski pokonał w półfinale w Turynie jednego z faworytów rozgrywek, turecki Ziraat Bankkart Ankara 3:1.

"Jestem przeszczęśliwy, jak się skończyło. Przegrywaliśmy w pewnym momencie już 10:15 (w drugim secie - PAP) i choć później nadarzyła się szansa na zamknięcie tego seta, to ostatecznie ulegliśmy. Widziałem jednak, że zespół cały czas jest w meczu i potem fantastyczna zmiana, którą dał Kyle Ensing, otworzyła nam prawe skrzydło i grało nam się zdecydowanie lepiej" - powiedział trener Aluronu.

Amerykański atakujący w trzecim secie zmienił słabiej spisującego się Bartłomieja Bołądzia i znacząco przyczynił się do zwycięstwa swojej drużyny.

"Ja myślę, że Kyle jest niesamowitym zawodnikiem pod względem układu nerwowego. On wchodzi i gra. Jemu nie trzeba dużo czasu, nawet jak popełni błąd, to jest bardzo spokojny. Natomiast Bartkowi przydarzyło się słabsze spotkanie, ale od tego jest zespół, żeby wzajemnie siebie uzupełniać" - podkreślił Winiarski.

"Bartek zaczął spotkanie bardzo dobrze, lecz potem troszkę jego gra siadła. Wielokrotnie jednak wracał i grał bardzo dobrze. Dlatego w tym spotkaniu najważniejsze jest zwycięstwo i że wygraliśmy jako zespół" - dodał trener.

Aluron drugi rok z rzędu w półfinale odwrócił losy spotkania, głównie dzięki zmiennikom. W zeszłym roku przegrywał z JSW Jastrzębskim Węglem już 0:2, ale finalnie wygrał 3:2. W Turynie nie potrzebował do tego aż pięciu setów.

"Graliśmy naprawdę dobrą siatkówkę i tam przegrywaliśmy już 0:2. Faktycznie zmiany odwróciły losy spotkania, aczkolwiek tym razem byliśmy bardziej skoncentrowani w grze i graliśmy na swoim poziomie" - zauważył Winiarski.

Zawiercianie nie będą faworytem niedzielnego finału.

"Na pewno gramy z zespołem, który jest aktualnie najlepszy w Europie. Zeszłoroczny finał, który wygrał, to udowadnia. Ja myślę, że to będzie twardy mecz. To jest sport. Myślę, że przy dwóch grających dobrze drużynach będą decydować niuanse. Ja tylko bym chciał, żebyśmy nie myśleli znowu o zwycięstwie, tylko bardziej o dobrej grze" - przyznał były siatkarz, mistrz świata z 2014 roku.

Finał zostanie rozegrany o 20:30. Wcześniej, o 17, o trzecie miejsce w LM powalczą PGE Projekt Warszawa i Ziraat Bankkart Ankara.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen