W piątek kolarze wjechali w Wogezy, gdzie odbył się najdłuższy etap 113. edycji Wielkiej Pętli. Trasa z Dole do Belfort liczyła 205,8 km, a suma przewyższeń wyniosła ponad 2300 m.
Schmid triumfował po ucieczce. Towarzyszył mu Tejada, którego wyprzedził na finiszu. Trzeci ze stratą dwóch sekund był Brytyjczyk Tom Pidcock (Pinarello Q36.5). 32 zawodników z ucieczki dotarło na metę przed peletonem. Michał Kwiatkowski (Netcompany Ineos) zajął 146., a Kamil Gradek (Bahrain Victorious) - 151. miejsce.
"To był ciężki dzień. Cieszę się, że ten etap już za mną" - powiedział prowadzący w wyścigu Pogacar, który w piątek zajął 38. miejsce ze stratą siedmiu minut i 32 sekund do zwycięzcy.
W czołówce klasyfikacji generalnej Pogacar wyprzedza swoich dwóch największych konkurentów - Duńczyka Jonasa Vingegaarda (Visma-Lease a Bike) o 3.36 oraz Belga Remco Evenepoela (Red Bull-Bora-hansgrohe) o 4.06. Na czwarte miejsce awansował Pidcock.
27-letni Słoweniec walczy o piąty triumf w „Wielkiej Pętli”, co byłoby wyrównaniem rekordu Francuzów Jacques’a Anquetila i Bernarda Hinault oraz Belga Eddy’ego Merckxa i Hiszpana Miguela Induraina.
W sobotę odbędzie się 14. etap z Miluzy do Le Markstein, liczący 155,3 km o sumie przewyższeń wynoszącej 3800 m. Tegoroczny Tour de France zakończy się 26 lipca finiszem na Polach Elizejskich w Paryżu.
