Sznajder zrewanżowała się Chwalińskiej za porażkę w półfinale French Open. Start w Paryżu okazał się trampoliną dla kariery Polki, która w Cincinnati pierwszy raz wygrała mecz w imprezie rangi 1000.
Spotkanie kilka razy było przerywane przez deszcz. Pierwszego seta Chwalińska przegrała dość gładko, ale w drugim długo wydawało się, że zdoła wyrównać stan meczu. Zawodniczka BKT Advantage Bielsko-Biała prowadziła w nim już 4:1 i 40-15 przy serwisie rywalki, gdy z powodu opadów ponownie musiały udać się do szatni.
Po wznowieniu gry Sznajder błyskawicznie odzyskała kontrolę. Wygrała cztery gemy z rzędu i była blisko zwycięstwo. Chwalińska zdołała doprowadzić do tie-breaka, ale w nim Rosjanka była wyraźnie lepsza. Zaczęła go od prowadzenia 4-0 i do końca utrzymała przewagę.
Wcześniej w 3. rundzie odpadła Magdalena Fręch, która przegrała z wiceliderką rankingu Kazaszką Eleną Rybakiną 4:6, 6:7 (2-7). Już na pierwszej udział zakończyła natomiast Magda Linette.

W turnieju pozostaje broniąca tytułu Iga Świątek (nr 7.). W poniedziałek wygrała z Greczynką Marią Sakkari (nr 29.) 4:6, 6:1, 6:1, a jej kolejną rywalką będzie Francuzka Diane Parry. Jeśli Polka awansuje do ćwierćfinału, to zmierzy się w nim z Rybakiną lub Sznajder.
Impreza w Cincinnati jest praktycznie ostatnim sprawdzianem światowej czołówki przed wielkoszlemowym US Open w Nowym Jorku, który rozpocznie się 30 sierpnia.
Wynik meczu 3. rundy:
Diana Sznajder (Rosja, 14) - Maja Chwalińska (Polska, 19) 6:2, 7:6 (7-3).
