Do French Open pozostało już niewiele czasu. Tymczasem Alexander Zverev znów daje upust frustracji. Gdy jego rywal Jannik Sinner błyszczał podczas swojego domowego turnieju w Rzymie, niemiecki tenisista był na ustach wszystkich z powodów pozasportowych. Rezygnacja z udziału w turnieju w Hamburgu z powodu problemów z plecami była osobnym tematem. Dodatkowo absurdalne spięcie w mediach społecznościowych wywołało poruszenie w tenisowym środowisku.
Sprzeczka z Tennis Channel
"Wiem, że macie zawodników, których nie lubicie, i takich, których uwielbiacie. Więc proszę, przestańcie marnować mój czas" – skomentował Zverev wpis stacji Tennis Channel. W nagraniu z żartobliwej zabawy, w której tenisiści mieli zamieniać liczby na cyfry rzymskie, można odnieść wrażenie, że Zverev nie od razu zrozumiał zadanie. Po tym olimpijski mistrz z Tokio dał upust emocjom.
"Po co biorę udział we wszystkich tych zabawach i akcjach promocyjnych z wami, skoro za każdym razem, gdy zrobię coś dobrze, to jest wycinane?" – napisał Zverev. "Zastanawiam się, czy po prostu chcecie zmarnować mój czas, czy liczycie na to, że popełnię błąd i to właśnie pokażecie".
Bez względu na interpretację, Zverev w ostatnich dniach sprawia wrażenie wyjątkowo drażliwego. Zarówno sportowo, jak i mentalnie, przed widowiskiem na paryskiej mączce (od 24 maja) nie wydaje się być w optymalnej formie.
Już po bolesnej porażce w 1/8 finału w Rzymie 29-latek narzekał na warunki na korcie ("To najgorszy kort, na jakim kiedykolwiek grałem"), a następnie wdał się w sprzeczkę z amerykańską stacją sportową.

Plecy utrudniają Zverevowi życie
Być może przymusowa przerwa, którą sobie narzucił w tym tygodniu, jest mu właśnie potrzebna. "Odpocząć" – zapewniał ostatnio Zverev – "naładować baterie i przygotować się w stu procentach do French Open". W tym kontekście określił niepowodzenie w Rzymie jako "małe błogosławieństwo" w trudnym dla siebie okresie.
Nie wiadomo jednak, czy Zverev będzie w pełni sił na rozpoczęcie turnieju w Paryżu. Przy rezygnacji z turnieju w rodzinnym Hamburgu mówił o "problemach z plecami, które dokuczały mu przez cały sezon na mączce". Jego sztab medyczny "zdecydowanie zalecił" mu przerwę od rywalizacji, by mógł się zregenerować.
