Przerwa nastąpiła przy stanie 6:2, 5:7, 4:2 dla Sinnera. W sobotę dograno więc tylko cztery gemy.
W niedzielnym finale jego rywalem będzie Casper Ruud. Norweg pokonał Włocha Luciano Darderiego 6:1, 6:1.
Ruud po raz 27. dotarł do finału imprezy rangi ATP. Na koncie ma 14 tytułów. Sinner natomiast ma 38 finałów, 28 tytułów, w tym cztery wielkoszlemowe. W meczach z Ruudem jego bilans to 4-0.
Sinnera dzieli jedno zwycięstwo, by zostać pierwszym od pół wieku Włochem, który zwyciężył w Italian Open. Ostatnim zawodnikiem gospodarzy, który wzniósł trofeum na Foro Italico, był Adriano Panatta w 1976 roku. W niedzielę Panatta wręczy puchar tegorocznemu zwycięzcy, a na trybunach podczas finału ma zasiąść prezydent Włoch Sergio Mattarella.
Sinner nie doznał porażki w turniejach rangi Masters 1000, największych poza Wielkim Szlemem, od kiedy w październiku wycofał się z gry w meczu z Holendrem Tallonem Griekspoorem w Szanghaju. Wtedy skreczował z powodu skurczów w ekstremalnym upale.
Przed rokiem 24-letni Tyrolczyk przegrał w Rzymie finał z Hiszpanem Carlosem Alcarazem, który obecnie pauzuje z powodu kontuzji prawego nadgarstka.
Włoch ma również szansę zostać drugim po Novaku Djokoviciu tenisistą, którego łupem chociaż raz padnie każdy z dziewięciu turniejów rangi Masters 1000. Serb wygrał każdą z tych imprez co najmniej dwukrotnie.
