Alcaraz po porażce w finale w Monte Carlo stracił pozycję lidera w rankingu ATP na rzecz Jannika Sinnera. Hiszpan mógł szybko wrócić na szczyt, ale do tego potrzebował dobrego występu w Katalonii. Rzeczywistość okazała się brutalna, bo musiał wycofać się przed ćwierćfinałem z powodu kontuzji nadgarstka.
"To poważniejsza kontuzja, niż się spodziewaliśmy, kiedy zobaczyliśmy wyniki dzisiejszych porannych badań. Wycofuję się, aby nie ryzykować. Z wielkim smutkiem wyjeżdżam, aby jak najszybciej rozpocząć rehabilitację i być gotowym jak najwcześniej na nadchodzące turnieje" – powiedział Hiszpan w sprawie wycofania się z drabinki w Barcelonie.
Vondrousova ma problemy, naruszyła przepisy antydopingowe. Tłumaczy się lękiem
Teraz wiemy, że uraz uniemożliwi mu udział również w Madrycie, gdzie szczególnie chciał zagrać Alcaraz, bo rok temu również nie wystąpił w stolicy Hiszpanii, która jest mu bardzo bliska. W tym roku Real Madryt, klub, któremu kibicuje wicelider rankingu, udostępnił swój obiekt do treningów dla tenisistów, ale Carlitos nie będzie w stanie skorzystać z takiej opcji.
"Są wiadomości, które bardzo trudno jest przekazać. Madryt to mój dom, jedno z najbardziej wyjątkowych miejsc w moim kalendarzu, dlatego tak bardzo boli mnie to, że nie mogę tu zagrać już drugi rok z rzędu. Szczególnie boli mnie to, że nie mogę stanąć przed moimi kibicami podczas tak wyjątkowego turnieju. Dziękuję za wasze niezmienne wsparcie i mam nadzieję, że wkrótce się zobaczymy" – napisał na Instagramie Alcaraz.
Turniej w Madrycie rozpocznie się od kwalifikacji 20 kwietnia, a zakończy finałem 3 maja. Wcześniej o wycofaniu się z tych zawodów z powodu kontuzji poinformował Novak Djokovic.
