Vondrousovą trapią nie tylko kontuzje, ale także dochodzenie w sprawie naruszenia przepisów

Przerwa Markéty Vondroušovej została przedłużona przez dochodzenie antydopingowe.
Przerwa Markéty Vondroušovej została przedłużona przez dochodzenie antydopingowe.STRINGER / ANADOLU / Anadolu via AFP)

Markéta Vondroušová (26 l.) nie pojawiła się na kortach WTA od czterech miesięcy. Powodem są utrzymujące się problemy z operowanym barkiem. Czeska tenisistka jest również objęta dochodzeniem w sprawie naruszenia przepisów antydopingowych.

Wygrała Wimbledon, ma w domu srebro z Igrzysk Olimpijskich. Vondrousova jest jedną z najbardziej utalentowanych zawodniczek w kobiecym tenisie. Nie pokazała jednak swoich umiejętności od czterech miesięcy.

Jej ostatni występ na korcie miał miejsce w Melbourne podczas pierwszego Wielkiego Szlema w tym sezonie. Tam wygrała pojedynek pierwszej rundy z Ludmiłą Samsonową, ale potem wycofała się z turnieju.

"Bardzo mi przykro, że musiałam wycofać się z Australian Open z powodu uporczywych problemów z ramieniem. Po tym wszystkim, z czym miałam do czynienia, muszę nadać priorytet mojemu zdrowiu, chociaż ta decyzja nie była łatwa" – powiedziała wówczas w oświadczeniu.

Przerwa trwała już cztery miesiące, choć w międzyczasie Vondrousova rozegrała mecz deblowy dla reprezentacji narodowej na turnieju BJKC w Szwajcarii.

W tym samym czasie Marketa przeżywa jednak inne kłopoty. Według źródeł iSport, w grudniu ubiegłego roku miała wizytę komisarza ds. dopingu, ale odmówiła jej przyjęcia, ponieważ przyszła poza oferowanym przedziałem czasowym.

"Bardzo trudno mi o tym mówić, ale chcę być z wami szczera w kwestii mojego zdrowia psychicznego. Niedawny incydent związany z kontrolą antydopingową miał miejsce, ponieważ po miesiącach fizycznego i psychicznego stresu osiągnęłam punkt krytyczny. Od dłuższego czasu zmagałam się z kontuzjami, ciągłą presją i utrzymującymi się problemami ze snem, które sprawiały, że czułam się wyczerpana i wrażliwa. To wszystko powoli mnie wyczerpywało bardziej, niż prawdopodobnie zdawałam sobie wtedy sprawę" – napisała Vondrousova w oświadczeniu na Instagramie.

"Co więcej, lata nienawistnych wiadomości i gróźb wpłynęły na to, jak bezpiecznie czuję się we własnej przestrzeni. Kiedy ktoś zadzwonił do moich drzwi późno w nocy, nie przedstawiając się odpowiednio ani nie przestrzegając protokołu – zareagowałem jak osoba, która się bała. W tamtej chwili chodziło o poczucie bezpieczeństwa, a nie o unikanie czegokolwiek.

Eksperci potwierdzili, że cierpiałam na ostrą reakcję stresową (F.43.0) i uogólnione zaburzenia lękowe (F41.1). W tamtej chwili strach zaciemnił mi osąd i po prostu nie byłam w stanie racjonalnie ocenić sytuacji. Po tym, co spotkało Petrę, nie traktujemy lekko nieznajomych pukających do naszych drzwi" – przypomniała o kontuzji innej czeskiej mistrzyni Wimbledonu Petry Kvitovej w 2016 roku.

Czytaj też: Maja Chwalińska imponuje formą! Rywalka z TOP 100 wygrała tylko gema

Vondroušová po raz ostatni wycofała się z turnieju w Rouen we Francji, a jej przerwa może potrwać jeszcze przez jakiś czas, mimo że jest zgłoszona do turnieju w Madrycie. "Próbuję powoli odzyskać równowagę – zarówno na korcie, jak i poza nim. Tenis zawsze był moim światem, ale teraz skupiam się również na powrocie do zdrowia i przezwyciężeniu tego w najlepszy możliwy sposób.

Nadal pracuję nad oczyszczeniem swojego imienia, ale jednocześnie muszę zadbać o siebie. Dziękuję mojemu chłopakowi, mojej rodzinie i wszystkim, którzy mnie wspierali – to znaczy dla mnie więcej, niż potrafię wyrazić. Na razie poświęcam trochę czasu na złapanie oddechu i powrót do zdrowia" – zakończyła swoje wyznanie.

Historia kontuzji Markety Vondrousovej
Historia kontuzji Markety VondrousovejFlashscore

Komisarze przychodzą poza wyznaczonym czasem – mówi czeski szef antydopingowy

Według Livesport News, jej przestępstwo dopingowe ma trafić do sądu w czerwcu. Grozi jej zawieszenie na okres do czterech lat, co może również oznaczać koniec kariery.

Czeski dyrektor antydopingowy Martin Čížek przyznaje, że podobne działania mają miejsce: "WADA (Światowa Agencja Antydopingowa) chce być bardziej wydajna, a jednym z obecnych trendów jest przeprowadzanie bardziej inteligentnych testów i dochodzeń. Komisarze są namawiani do przeprowadzania testów poza zawodami i do ostrzejszego traktowania sportowców. "Złap ich, idź do ich domów" – namawia kierownictwo organizacji, doradzając komisarzom, aby wychodzili poza wymienione sloty, co zwiększa skuteczność wykrywania zakazanych substancji" – powiedział w podcaście Livesport Daily.

Czytaj też: Carlos Alcaraz i Novak Djokovic nie zagrają w Madrycie

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen