Sinner krytykuje organizatorów turnieju w Rzymie. "Trudno jest grać dobry tenis"

Jannik Sinner
Jannik SinnerInsidefoto, Insidefoto / Alamy / Profimedia

Jannik Sinner nadal zapisuje się w historii cyklu ATP, jednak jego spektakularnemu sukcesowi w Rzymie towarzyszyła ostra wypowiedź pod adresem organizatorów turnieju. Choć bez problemu awansował do półfinału po szybkim zwycięstwie nad Andriejem Rublowem (6:2, 6:4), lider światowego rankingu wykorzystał uroczysty moment, by zwrócić uwagę na warunki, w jakich muszą rywalizować zawodnicy.

Pod względem sportowym podopieczny Darrena Cahilla i Simone Vagnozziego wydaje się nie do zatrzymania. Dzięki czwartkowemu zwycięstwu Sinner ustanowił imponujący rekord: trzydzieści dwa kolejne wygrane mecze w turniejach rangi ATP 1000. Po triumfach w Monte Carlo i Madrycie, Włoch jest już o dwa kroki od "potrójnej korony” na mączce, na której do tego sezonu nie zdobył żadnego ważnego tytułu.

Jednak rekordy schodzą na dalszy plan, gdy dla Sinnera najważniejsze staje się zdrowie jego kolegów z touru.

Podczas konferencji prasowej lider ATP stał się głosem szatni, ostro krytykując terminarz meczów rozgrywanych bardzo późno. Choć tym razem sam nie był bezpośrednio poszkodowany, Sinner przywołał przykład swojego rodaka, Luciano Darderi, który musiał włożyć ogromny wysiłek podczas nocnego spotkania.

"Nie lubię, gdy wychodzimy na kort tak późno; wszyscy jesteśmy ludźmi. Pojawia się zmiana rytmu dobowego, kładziesz się spać późno, potem regeneracja, posiłek, konferencja prasowa. Gdy grasz o takich godzinach, niezwykle trudno jest prezentować tenis na wysokim poziomie” – powiedział Włoch, cytowany przez puntodebreak.com.

Podkreślił, że szanuje fanów, którzy zostają na trybunach do późna w nocy, ale uważa, że granice ludzkich możliwości są niepotrzebnie przekraczane.

Obciążenie fizyczne przed Roland Garros

Sinner wyjaśnił, że mączka z definicji jest nawierzchnią, która wyczerpuje zawodników przez długie wymiany i maksymalny wysiłek fizyczny. Dla niego domowy turniej w Rzymie to najważniejszy sprawdzian formy przed Roland Garros, jednak zaplanowanie półfinału na piątkowy wieczór budzi jego niezadowolenie.

"Ostatnio rozegrałem wiele spotkań, a w piątek wieczorem czeka mnie bardzo trudny mecz. To będzie duże wyzwanie fizyczne; gra nocą zawsze jest wymagająca”.

"Fizycznie tutaj dochodzi się do granic możliwości. Jestem zadowolony ze swojego poziomu, ale po tym turnieju koniecznie będę musiał odpocząć. Zostanie mi jeszcze kilka dni na regenerację przed Paryżem, a potem zobaczymy, co się wydarzy” – podsumował lider światowego rankingu.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen