Krejcikova dosłownie wyszarpała awans do drugiej rundy, gdy we wtorkowym wieczornym meczu obroniła dwa meczbole przy serwisie rywalki i pokonała 6:0, 5:7, 7:6 wyraźną outsiderkę Annę-Lenę Friedsam. Już w trakcie decydującego seta zmagała się jednak z urazem pleców.
To właśnie ten problem zdrowotny uniemożliwi czeskiej tenisistce dalszą grę w turnieju i tuż przed meczem 1/8 finału z Mertens wycofała się z rywalizacji. Z plecami dwukrotna mistrzyni wielkoszlemowa w singlu miała już problemy w przeszłości.
W ostatnim roku różne kłopoty zdrowotne dokuczają jej niemal bez przerwy. W ubiegłym sezonie właśnie podczas azjatyckiego touru doznała kontuzji kolana, w tym roku walczyła także z urazem uda, a z powodu choroby kilka miesięcy temu nie mogła wystąpić w finale na trawie w Hertogenbosch.
Krejcikova, która w Singapurze przerwała serię czterech porażek i odniosła pierwsze zwycięstwo od lipcowego Livesport Prague Open, nie przeżywa obecnie najlepszego okresu. Jeśli stan zdrowia na to pozwoli, za tydzień powinna rozpocząć rywalizację w głównej drabince turnieju w Pekinie.
Mertens w Singapurze broni tytułu i do awansu do ćwierćfinału nie musiała rozegrać nawet jednej piłki. Jako rozstawiona z numerem cztery miała wolny los w pierwszej rundzie, a pierwsza rywalka Krejcikova wycofała się z turnieju. W ćwierćfinale Belgijka zmierzy się z Mają Chwalińską.
To właśnie z aktualną finalistką Roland Garros Krejcikova miała wystąpić w turnieju deblowym. Oczywiście nie zagra jednak także w grze podwójnej.
