W dniu swoich 40. urodzin Monfils rozpoczął niepewnie przeciwko Adolfo Danielowi Vallejo z Paragwaju, ale po pierwszym secie zdecydowanie odwrócił losy meczu i wygrał 2:6, 6:1, 6:2, 6:0.
Monfils, który po tym sezonie zakończy karierę, grał jak zwykle widowiskowo, a w czwartym secie po efektownym zakończeniu akcji skoczył w górę i wykonał przesadny ukłon.

Dowodem uznania była reakcja publiczności, która po meczu spontanicznie odśpiewała "Happy Birthday".
"Zawsze tworzycie niesamowitą, elektryzującą atmosferę" – powiedział Monfils w wywiadzie na korcie. "Trzymajmy ten poziom w kolejnym meczu".
Dla Monfilsa to już 18. start w US Open. Najlepszy wynik osiągnął w 2016 roku, gdy dotarł do półfinału i przegrał z Novakiem Djokoviciem.
Monfils, który w 2016 roku był szósty w rankingu, obecnie zajmuje 311. miejsce, mając na koncie zaledwie kilka turniejów w 2026 roku.
Dla porównania, podczas gdy Monfils rozgrywa już swój 70. turniej wielkoszlemowy, wtorek był dopiero trzecim występem 22-letniego Vallejo w tej rangi imprezie.
