"Po wynikach testów przeprowadzonych dzisiaj, zdecydowaliśmy, że najrozsądniej będzie zachować ostrożność i nie brać udziału w turniejach w Rzymie i Roland Garros, czekając na ocenę sytuacji i decyzję o powrocie na korty. To dla mnie trudny moment, ale jestem pewien, że wyjdziemy z tego silniejsi" - napisał Carlos Alcaraz (2. ATP) w mediach społecznościowych w piątkowy wieczór.
Przypomnijmy, że Hiszpan wycofał się w Barcelonie już po pierwszym meczu. W Madrycie nie grał także przed rokiem, dlatego w chwili przekazania informacji o pominięciu tego turnieju nie było jeszcze większej paniki. Natomiast już podczas niedawnej ceremonii wręczenia nagród Laureus zasygnalizował, że Paryż stoi pod znakiem zapytania.
W przypadku Rzymu i Paryża sytuacja jest zgoła odmienna i bardzo poważnie wpłynie na układ rankingu, gdzie Jannik Sinner (1. ATP) nie będzie musiał spoglądać za plecy. Przed rokiem obaj tenisiści spotykali się w finałach obu turniejów i za każdym razem lepszy był Alcaraz, którego czekają przez to ogromne straty punktowe przed planowanym powrotem.
