Były lider światowego rankingu i wieloletni trener Rafaela Nadala podkreślił, że urazy nadgarstka mogą być bardzo niebezpieczne, jeśli zawodnik kontynuuje grę bez odpowiedniego odpoczynku. "Jeśli zatrzymasz się w odpowiednim momencie i dasz sobie czas na odpoczynek, Carlos w dłuższej perspektywie wybiera najrozsądniejsze rozwiązanie", stwierdził Moya.
Według byłego triumfatora Roland Garros, przerwanie obciążeń w odpowiednim czasie i późniejsza rekonwalescencja często są kluczowe, by w przyszłości uniknąć poważniejszych problemów. Dlatego poparł decyzję Alcaraza o opuszczeniu całej trawiastej części sezonu i kontynuowaniu leczenia.
Moya zwrócił też uwagę, że Wimbledon należy do najbardziej wymagających turniejów pod względem obciążeń dla nadgarstka. Trawiasta nawierzchnia, jego zdaniem, stawia wyjątkowe wymagania ze względu na niskie odbicie piłki, szybsze reakcje i ciągłe dostosowywanie się przy serwisie, returnach oraz szybkich wymianach. "Co więcej, Wimbledon to jeden z najgorszych turniejów dla nadgarstka", podkreślił były hiszpański tenisista.
Dla zawodnika, który już zmaga się z bólem, takie warunki mogą być bardzo ryzykowne. Moya przyznał jednocześnie, że nie zna wszystkich szczegółów urazu Alcaraza. "Nie znając dokładnie jego stanu, bo on i jego zespół mają pełne informacje, uważam, że podjął najrozsądniejszą decyzję", powiedział Moya.
Jest jednak przekonany, że siedmiokrotny mistrz turniejów wielkoszlemowych i jego sztab mają sytuację pod kontrolą i wiedzą, jakie kroki należy podjąć. Z perspektywy Moyi najważniejsze było to, że Alcaraz nie uległ presji zbyt szybkiego powrotu.
Alcaraz nie zagra na Wimbledonie, wykluczyła go kontuzja
"Jako zawodnik często trudno jest zobaczyć całość sytuacji, dlatego bardzo godne pochwały jest to, że odpoczywa i nie forsuje powrotu", dodał Moya. Urodzony w El Palmar Alcaraz doznał urazu prawego nadgarstka podczas meczu pierwszej rundy w Barcelonie. Następnie wycofał się z turnieju i z powodu kontuzji opuścił Madryt, Rzym oraz Roland Garros. Niedawno potwierdził także, że nie wystąpi ani w Queen’s Clubie, ani w Wimbledonie, by kontynuować rekonwalescencję i zapobiec pogorszeniu stanu zdrowia.
Obecnie skupia się przede wszystkim na ochronie swojej długoterminowej przyszłości, a nie na podejmowaniu niepotrzebnego ryzyka. Moya jest przekonany, że właśnie ta decyzja może mieć kluczowe znaczenie dla kolejnego etapu kariery Alcaraza. Hiszpański tenisista powinien wrócić do gry podczas północnoamerykańskiej części sezonu, gdzie planuje wystąpić w Kanadzie, Cincinnati oraz na US Open.
