"Wiem, że ma taki rytuał. Zastanawiałam się, czy nie powiedzieć jej tego specjalnie. Ona mi bowiem pogratulowała. Dlatego wolałam zapytać: A jak ty zagrałaś?" relacjonowała Muchová. "Nie powiedziałam jej tego, bo wiem, że tak to u niej wygląda", dodała.
Podczas gdy rozstawiona z numerem dziesięć Muchová awansowała w londyńskim All England Clubie do grona szesnastu najlepszych po zwycięstwie nad Tajką Manančają Sawangkevową 6:2, 7:6, mistrzyni sprzed dwóch lat Krejcikova pokonała inną rodaczkę, Nikolę Bartunkovą 6:3, 7:5. "Już przed tą rundą wiedziałam, że trafię na jakąś Czeszkę. Obie byłyby bardzo trudne. Wygrała Bára, która potrafi grać na trawie i wygrała ten turniej. To będzie trudna runda", powiedziała Muchová.
Mimo że szanuje rytuał swojej rywalki, sama woli być na bieżąco. "Nie wiem, jak ona to robi. Mnie to jednak zupełnie nie przeszkadza. Nie jest tak, że od początku turnieju patrzę, z kim mogę zagrać w 4. rundzie, ale zaglądam do drabinki, wiem, gdzie jestem i jakie zawodniczki są rozstawione wokół mnie. Jednak nie rozmyślam nad tym i staram się skupić na konkretnej rundzie, którą gram", zaznaczyła.
Muchová i Krejcikova grały ze sobą do tej pory trzy razy, ale ich ostatni pojedynek miał miejsce w 2018 roku podczas turnieju ITF w Pradze. W bezpośrednich starciach prowadzi Krejcikova 2:1. "Tego ostatniego meczu już nie pamiętam. Czasem razem trenujemy. To bardzo zdolna zawodniczka, która świetnie widzi i czyta grę", powiedziała Muchová.

Ogólnie jednak nie przepada za czeskimi derbami. Wolałaby dopingować swoje rodaczki, by zaszły jak najdalej. "Jest nas tu jednak dużo, a z drugiej strony super, że obie jesteśmy w 4. rundzie. Przyjmuję to tak, jak jest", powiedziała Muchová, dodając, że od soboty zacznie przygotowania do meczu z Krejcikovą. "Na pewno sobotni trening dostosujemy do jej stylu gry i będziemy ćwiczyć konkretne sytuacje, jak przeciwko niej grać", podkreśliła.
W 1/8 finału Wimbledonu Muchova mierzyła się z Czeszką także w 2019 roku, gdy jej rywalką była Karolína Pliskova. Wtedy wygrała 4:6, 7:5, 13:11. W All England Club powalczy o trzeci awans do ćwierćfinału w karierze i wyrównanie swojego najlepszego wyniku na tym turnieju.
"Wiem, że w 2019 roku miałam już z Kają zabandażowaną nogę i naciągnięte przywodziciele. Mogę odpukać, że teraz tego nie mam, choć już dwa razy się tu przewróciłam. To było dawno, ale chyba jestem w lepszej formie fizycznej niż wtedy", powiedziała Muchová.
