Bartunkova zadowolona z występu na tegorocznym Wimbledonie. "Niewiarygodne, jak dobrze mi szło"

Bartůňková jest zadowolona ze swojego występu na Wimbledonie.
Bartůňková jest zadowolona ze swojego występu na Wimbledonie.Sipa USA / Sipa USA / Profimedia

Tenisistka Nikola Bartunkova mimo piątkowej porażki z Barborą Krejcikovą pozytywnie oceniła tegoroczny Wimbledon. Przegrała z rodaczką i mistrzynią sprzed dwóch lat w 3. rundzie 3:6, 5:7, doceniając jej grę na trawie. W rozmowie z dziennikarzami powiedziała, że czeski pojedynek w 1/8 finału pomiędzy Krejcikovą a Karolíną Muchovą widzi jako wyrównany – pięćdziesiąt na pięćdziesiąt.

"Myślę, że to było niesamowite. Muszę być pokorna, trzecia runda to świetny wynik. Oceniam to wyłącznie pozytywnie, pokonałam tu znakomite zawodniczki. Ogólnie moje wyniki na trawie były świetne, zwłaszcza że wróciłam na tę nawierzchnię po trzech latach. To dla mnie niewiarygodne, jak dobrze mi tu szło. Przeważają więc pozytywne odczucia", powiedziała Bartunkova.

Urodzona w Pradze tenisistka po raz pierwszy zagrała oficjalny mecz przeciwko o dziesięć lat starszej Krejcikovej, ulegając jej po niespełna dwóch godzinach. Nie pomógł jej nawet finisz drugiego seta, gdy odrobiła straty z 2:5 na 5:5 i obroniła trzy piłki meczowe. Przegrała jednak dwa kolejne gemy, a przy piątej piłce meczowej Krejcikovej już nie dała rady.

Zasłużone zwycięstwo Krejcikovej

"Mecz był oczywiście trudny. Raczej musiałam gonić wynik, a pod koniec drugiego seta broniłam piłki meczowe. Nie było to całkiem wyrównane spotkanie, ale złapałam przysłowiowy ostatni oddech i spróbowałam jeszcze odwrócić losy meczu. Miałam nawet szansę wygrać drugiego seta, co byłoby świetne, ale ostatecznie się nie udało. Bára to doświadczona zawodniczka. Mogłam zagrać na pewno lepiej, ale ona zagrała naprawdę dobrze. Wie, jak grać na trawie, więc zasłużyła na zwycięstwo", oceniła Bartunkova.

Krejcikova również doceniła rywalkę za jej grę i widzi w niej duży potencjał. Zauważyła, że Bartunkova grała nawet szybciej niż na treningach. "Myślę, że te treningi i sparingi nie wychodziły mi tu najlepiej. Cały czas dopiero przyzwyczajałam się do trawy. Po sparingach trudno ocenić, jak ktoś naprawdę gra, więc trzeba to traktować z dystansem. Moja gra jest ogólnie szybka, więc uważam, że czasem mam nawet szybsze uderzenia niż Bára. Ona ma trochę inny styl, w czymś jest lepsza, ale myślę, że obie gramy szybko", podkreśliła Bartunkova.

Z tegorocznego Wimbledonu, gdzie z kolei wyeliminowała Kateřinę Siniakovą czy Amerykankę Peyton Stearns, chce wynieść tylko pozytywne rzeczy. "Przypomniałam sobie swoje juniorskie mecze, które dały mi duże doświadczenie, a teraz mam za sobą pierwszy główny turniej wśród seniorek. Z tej porażki oczywiście mogę wyciągnąć wnioski. Wiem, że mogę grać jeszcze lepiej i muszę dalej podnosić swój poziom. Ale poza tym zabieram ze sobą same dobre rzeczy i radość z tego, że pokonałam świetne rywalki", powiedziała.

Krejcikovą czekają w 1/8 finału kolejne derby, zagra z Muchovą. To klubowa koleżanka Bartunkovej z I. ČLTK Praha. "Widzę to pięćdziesiąt na pięćdziesiąt. U dziewczyn zawsze trudno wskazać faworytkę i wszystko zależy od tego, jak się która wyśpi i jak się czuje danego dnia", uważa.

"Kaja ma trochę podobny styl gry do mojego, ale jest bardziej doświadczona. Bára z kolei świetnie radzi sobie na trawie, więc zapowiada się ciekawy mecz. Sama nie wiem, na kogo postawić i komu bardziej kibicować. Kája jest z mojego klubu, więc logicznie rzecz biorąc raczej jej. Ale gdyby wygrała Bára, to pokonałaby mnie późniejsza zwyciężczyni meczu, co też byłoby dla mnie dobre", dodała z uśmiechem Bartunkova.

Bartunkova – Krejcikova 3:6, 5:7

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen