Faworyzowana Szwajcarka już dwukrotnie w tym sezonie pokonywała Kawę, kolejno w Oeiras i Bastad. Do trzech razy sztuka? Na szczęście tak!Co prawda na starcie meczu Polka straciła podanie, ale zgarnęła sześć kolejnych gemów i całego seta.
W drugim utrzymanie serwisu było wyzwaniem dla obu zawodniczek, jednak do czasu: gdy Kawa odrobiła przełamanie na 3:4, zgarnęła oba swoje gemy serwisowe i to wystarczyło, by zamknąć mecz wynikiem 6:1, 6:4.
W kolejnej rundzie Kawa zmierzy się z rozstawioną z numerem piątym Węgierką Panną Udvardy.
W Rumunii miała startować Maja Chwalińska, ale finalistka French Open wycofała się po tym, jak doznała kontuzji w pierwszej rundzie londyńskiego Wimbledonu.
