Zespół Emery’ego nie odniósł jeszcze zwycięstwa w trzech pierwszych meczach Premier League sezonu 2026/27 i zajmuje 17. miejsce.
Remis 0:0 z beniaminkiem, Hull City, w sobotę był kolejnym rozczarowującym wynikiem w tej serii.
Dla kibiców Aston Villi szukających pozytywów: Aston Villa w poprzednim sezonie nie wygrała meczu ligowego aż do końca września, a mimo to awansowała do Ligi Mistrzów.
W rozmowie z BBC Match of the Day po meczu Emery poprosił o podobną cierpliwość, aby zawodnicy sprowadzeni latem mogli zaadaptować się do klubu i nowego trenera.
"Ten mecz zaplanowaliśmy dokładnie tak, jak zagraliśmy. Staraliśmy się dominować poprzez ustawienie, jak najdłużej utrzymywać się przy piłce i nie dopuszczać do kontrataków, stałych fragmentów czy rzutów rożnych – to był nasz cel przez całe spotkanie” - powiedział.
„W trakcie meczu staraliśmy się czuć komfortowo, tworzyć dobre indywidualne akcje i być skuteczni. Stworzyliśmy około pięciu dobrych okazji do zdobycia bramki. Następnym krokiem dla nas jest dalsza budowa zespołu i próba poprawy kilku elementów w ofensywie. Robimy postępy, ale to wciąż za mało".
„Ogólnie mogę powiedzieć kibicom i zawodnikom, że rozumiem, iż taka jest droga. W ostatnich czterech latach, mimo sukcesów i dobrych występów, mieliśmy już dni podobne do dzisiejszego".
