Przejdź do głównej treści

Wielu kierowców F1 opowiada się za zmianą układu toru Madring. "Prawie zasnąłem"

Antonelli przeszedł do historii w Madrycie
Antonelli przeszedł do historii w MadrycieREUTERS/Jakub Porzycki

Po emocjonujących sesjach kwalifikacyjnych, Grand Prix Hiszpanii F1 okazało się w niedzielę dość nudne na nowym torze Madring, dlatego kierowcy zaapelowali o modyfikację układu toru na przyszły rok, aby ułatwić wyprzedzanie.

"Ja też prawie zasnąłem" – zażartował Brazylijczyk Gabriel Bortoleto (Audi), gdy dziennikarz w żartobliwym tonie powiedział mu, że kilku kolegów zasnęło podczas Grand Prix.

Nowoczesny tor Madring w stolicy Hiszpanii rzeczywiście przyniósł usypiający wyścig, którego jedynym ciekawym momentem, poza startem, był wirtualny samochód bezpieczeństwa (VSC), który zaskoczył Brytyjczyka Lando Norris (McLaren), wtedy prowadzącego, i ułatwił zwycięstwo Włochowi Kimi Antonelli (Mercedes).

Tor, który po raz pierwszy pojawił się w tym roku w kalendarzu F1, oferuje bardzo mało miejsca do wyprzedzania i w konsekwencji ogranicza widowisko.

"Jeśli próbujesz wyprzedzać, jest 80% szans na kontakt z rywalem, więc to nie zachęca do podejmowania prób. Uważam, że trzeba zmodyfikować kilka zakrętów, by dać więcej możliwości wyprzedzania" – powiedział Włoch Antonelli.

Podobnego zdania jest Brytyjczyk Oliver Bearman (Haas): "Jazda po tym torze na jednym okrążeniu jest fajna, ale nie jest to układ do walki w wyścigu".

Francuz Pierre Gasly (Alpine) z kolei opowiedział się za zmianą szykany na piątym zakręcie, podobnie jak Alex Albon (Williams).

"To nie jest świetny tor"

"Wystarczyłyby dwie lub trzy zmiany, by rozwiązać problem, bo to nie jest zły tor; przyjemnie się tu jeździ, ale jak widzieliśmy, w wyścigu jest dość nudno" – podsumował.

Norris był bardziej krytyczny: "To nie jest świetny tor. Nadaje się do kwalifikacji, ale powinni usunąć zakręty 18 i 19, które są bezużyteczne, żeby była dłuższa prosta, co dałoby szanse na wyprzedzanie i większą frajdę z wyścigu".

Grand Prix okazało się jednak sukcesem frekwencyjnym – przez cały weekend na trybunach pojawiło się 353 000 widzów, wśród których było wiele gwiazd, m.in. liczni piłkarze, głównie Realu Madryt (Courtois, Bellingham, Vinicius, Diomande, Guler, Valverde, Cucurella, Konate, Dumfries, Bernardo Silva), byli gracze Królewskich (Sergio Ramos, Dani Carvajal), trener Jose Mourinho, prezes Florentino Perez, tenisista Rafael Nadal czy aktor Patrick Dempsey.

Na wyścigu obecny był także król Filip VI, który przed wręczeniem trofeum zwycięzcy Kimiemu oglądał rywalizację.

Organizatorzy Madring, półulicznego toru wijącego się wokół Ifema – terenów targowych stolicy Hiszpanii, położonego blisko centrum treningowego Realu Madryt i lotniska w Madrycie, podpisali z F1 dziesięcioletni kontrakt, zapewniając sobie miejsce w kalendarzu do 2035 roku.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen