Wiktor Nowak zachwycił na początku sezonu. Polak zaczął rozgrywki w pierwszym składzie Slavii i już w debiucie przeciwko Slovacko ustrzelił dublet. W kolejnym spotkaniu przeciwko Banikowi Ostrawa znowu wpisał się na listę strzelców. Wszyscy oczekiwali, czy ta seria strzelecka zostanie podtrzymana w trzeciej kolejce.
Pardubice na początku zaskoczyły Slavię i już w 15 sekundzie Daniel Smekal oddał celny strzał, który zatrzymał bramkarz gospodarzy. Chwilę później do siatki trafił Mubarak Suleiman, ale wcześniej sędzia dopatrzył się faulu Wiktora Nowaka na rywalu, a Nigeryjczyk oddał strzał po gwizdku.
Drużyna ze stolicy Czech z każdą kolejną minutą zwiększała przewagę. W 5. minucie znakomity strzał z rzutu wolnego z dalekiej odległości oddał Michal Sadilek, ale trafił w słupek, a żadnej z kolegów nie dobił tego strzału. Dominacja Slavii była coraz bardziej widoczna, a szansę na kolejnego gola miał Nowak, ale przy intuicyjnym strzale po zmieszaniu w polu karnym zabrakło mu precyzji.
Polak mógł też mieć piękną asystę piętą, ale jego zagrania nie wykorzystał Mojmir Chytil. Gospodarze przeważali, ale brakowało im skuteczności. W samej końcówce jeszcze próbował Elias Pitak, którego strzał odbił bramkarz gości, a piłka po interwencji spadła na poprzeczkę.
Na początku drugiej połowy Slavia dopięła swego, a asystę zanotował Wiktor Nowak! Polak głową przedłużył wrzut z aut, który wykonał Pitak, a piłkę do bramki skierował Chytil. Radość gospodarzy nie trwała długo, bo dwie minuty później kontrę gości wykończył Tomas Solil i był remis.
Gospodarze w kolejnych minutach przeważali, ale znowu szwankowała skuteczność. Najbliżej trafienia był Suleiman.
Wiktor Nowak opuścił plac gry w 78. minucie i chwilę później Slavia strzeliła gola na 2:1. Lukas Provod oddał mocny strzał z dystansu, który odbił Vladimir Neuman, ale do odbitej piłki dopadł Chytil i tym samym ustrzelił dublet.
Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie i Slavia wygrała trzeci ligowy mecz w tym sezonie.

