W 1/8 finału w Toronto Iga Świątek mierzyła się z Martą Kostjuk, która wyeliminowała Polkę w 4. rundzie tegorocznego Roland Garros. Przed tym sezonem grały ze sobą trzy razy i zawsze wygrywała była liderka rankingu WTA w dwóch setach. Ta seria została przerwana w Paryżu, a dziś w Kanadzie grały ze sobą po raz piąty.
Świątek wygrała tylko punkt (!) przy swoim serwisie w pierwszym secie
Spotkanie rozpoczęło się niespotykanie, bo obie tenisistki grały nerwowo, niedokładnie i popełniały sporo błędów, a w dodatku miały problem z serwisem i w pierwszych czterech gemach oglądaliśmy... cztery przełamania. Iga przy prowadzeniu 2:1 nie zdobyła nawet punktu, kiedy wprowadzała piłkę do gry.
Jako pierwsza tę serię przerwała Kostjuk, mimo że też miała problemy, to zdołała utrzymać podanie. Nie zrobiła tego Świątek. Znowu nie zdobyła żadnego punktu, kiedy serwowała, straciła serwis po raz trzeci i przegrywała już 2:4. Iga podtrzymała jeszcze swoje nadzieje, bo w siódmym gemie ponownie przełamała przeciwniczkę i przerwała serię rywalki. Świątek grała koszmarnie przy serwisie, po kolejnym podwójnym błędzie Kostjuk miała trzy break pointy. Już pierwszego wykorzystała Ukrainka po dobrej akcji i tylko gem dzielił ją od zwycięstwa w pierwszej partii.
Kostjuk miała problemy, bo przegrywała już 0-40, ale łącznie obroniła cztery break pointy i sama wywalczyła piłkę setową, którą wykorzystała po fatalnym uderzeniu Świątek. Pierwsza partia zakończyła się wynikiem 6:3 w 40 minut.

Odmieniona Świątek w drugim secie doprowadziła do remisu
Świątek udała się na przerwę toaletową i po powrocie w końcu przełamała niemoc serwisową. Polka utrzymała podanie po raz pierwszy w meczu i objęła prowadzenie w partii. Iga poszła za ciosem, szybko przełamała rywalkę i dobrze weszła w tego seta. Ósma rakieta świata w trzecim gemie musiała bronić aż trzech break pointów, ale zrobiła to skutecznie, wyszła na przewagę, a wtedy w aut uderzyła Kostjuk, co dało wynik 3:0.
Marta utrzymała serwis, ale Iga grała na zupełnie innym poziomie w drugiej partii. Ruszyła do przodu w ostatniej akcji piątego gema, którego wygrała do zera i szybko prowadziła 4:1. Kostjuk nie mogła złapać rytmu, nie miała dobrego serwisu, co wykorzystała Raszynianka i tylko jeden gem dzielił ją od zwycięstwa w secie. Iga obroniła dwa break pointy i miała piłkę setową, której nie wykorzystała i zaraz znowu szansę miała Ukrainka. Ostatecznie Polka wykorzystała czwartą piłkę setową po dobrym serwisie i wyrównała stan meczu.
Seria została podtrzymana! Świątek melduje się w ćwierćfinale w Toronto
Iga kapitalnie weszła w trzeciego seta, bo przełamała rywalkę do zera. Kostjuk zagrała dwie dobre akcje od stanu 0-40, ale przy ważnej akcji na równowagę popełniła błąd i Świątek prowadziła 2:0. Dwa kolejne gemy bez straty punktu wygrały serwujące, co przybliżało Polkę do końcowego triumfu.
Ósma rakieta świata grała świetnie, a rywalka miała problem ze złapaniem rytmu i po długiej wymianie zakończonej punktem dla Raszynianki były trzy kolejne break pointy. Marta wygrała dwa kolejne punkty, ale przy trzeciej okazji popełniła błąd i Świątek była blisko zwycięstwa.
Szósty gem był bardzo długi, Polka musiała bronić break pointa, ale zrobiła to skutecznie, a za moment zakończyła go skutecznym serwisem i było 5:1. Kostjuk jeszcze powalczyła, utrzymała podanie i Iga jeszcze musiała potwierdzić przewagę przy podaniu.
Iga zagrała świetnie, szybko wyszła do stanu 40-0 i miał trzy piłki meczowe po uderzeniu Ukrainki w siatkę. Marta nie złożyła broni i tym razem po błędzie Polki była równowaga. Kostjuk przed czwartą piłką meczową rzucała rakietą ze złości, za moment miała break pointa, ale ostatecznie Świątek wykorzystała szóstą piłkę meczową, kiedy rywalka posłała return w siatkę.
Jej przeciwniczką w walce o półfinał będzie zwyciężczyni meczu Jessica Pegula – Diana Sznajder.

Wynik meczu:
Marta Kostjuk (10) – Iga Świątek (7) 6:3; 1:6; 2:6
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
