Decyzja o zwolnieniu zapadła po licznych plotkach w internecie, że Wolves chcą zatrudnić Peixoto, by poprowadził odbudowę zespołu po spadku z Premier League.
Edwards objął Wolves w listopadzie 2025 roku, próbując uniknąć niemal pewnego spadku i mimo poprawy gry, klub wrócił do Championship po raz pierwszy od ośmiu lat.
Jego zwolnienie i tak jest zaskoczeniem, zwłaszcza po transferach Kierana Trippiera i Raula Jimeneza – Anglik wprost chwalił Edwardsa i jego umiejętności w wypowiedziach dla mediów po dołączeniu do klubu.
Podkreślano również, że walijski szkoleniowiec był mocno zaangażowany w planowanie nadchodzącego sezonu i odegrał kluczową rolę w sprowadzeniu obu nowych zawodników.
„Odbyłem dobrą rozmowę z trenerem i od razu uderzyło mnie, jak bardzo zależy mu na tym, by klub ruszył do przodu i wydostał się z Championship w przyszłym sezonie” - powiedział Trippier. „Od razu czuć było tę chemię z trenerem, to się po prostu wie od pierwszego kontaktu”.
Według doniesień to właśnie Peixoto ma przejąć zespół po Edwardsie, po tym jak poprowadził portugalski Gil Vicente do szóstego miejsca w Primeira Liga.
