Wisła Kraków – GKS Katowice (20:15)
Widzew Łódź – Motor Lublin (17:30)
Raków Częstochowa - Wisła Płock (1:2)
Raków rozpoczął sezon w czwartek meczem 2. rundy eliminacji Ligi Konferencji przeciwko maltańskiej Valletcie. Częstochowianie długo się męczyli przed własną publicznością, ale po dwóch golach w końcówce wygrali 3:1. W pierwszej kolejce PKO BP Ekstraklasy czwarta drużyna poprzedniego sezonu mierzyła się z Wisłą Płock, która zaczyna sezon pod wodzą nowego trenera Adama Majewskiego.
Gospodarze zaskoczyli składem, bo między słupkami stanął debiutant –17-letni Wiktor Żołneczko. Medaliki w pierwszych dwudziestu minutach nieco przeważali, ale ich głównym zagrożeniem były strzały z dystansu, jednak Kochergin i Makuch nie zdołali trafić do siatki. W 24. minucie z powodu kontuzji plac gry opuścić musiał Stratos Svarnas, a jego miejsca zajął kolejny debiutant 21-letni Jerzy Napieraj. Raków wyszedł z dobrą akcją, którą kończył strzałem sprzed pola karnego Erick Otieno, ale piłkę pewnie złapał Rafał Leszczyński.
Medaliki zostały zaskoczone w 37. minucie. Adam Radwański wrzucił piłkę z autu w pole karne, tam niefortunnie interweniował Oskar Repka, a Marcin Flis, bramkostrzelny obrońca, który przed tym sezonem trafił do Wisły, uderzył bez zastanowienia z powietrza i dał prowadzenie Nafciarzom. W samej końcówce Fran Tudor był blisko wyrównania, ale jego strzał został zablokowany. Do przerwy prowadzili goście 1:0.
Raków chciał szybko wyrównać, ale to Wisła podwyższyła prowadzenie w 49. minucie po fatalnym błędzie nastoletniego bramkarza gospodarzy. Flis posłał złe dośrodkowanie w pole karne, wydawało się, że Żołneczko spokojnie złapie piłkę w "koszyczek", ale to go przerosło, futbolówka wypadła mu z rąk i do pustej bramki trafił Zan Rogelj.
Żołneczko zrehabilitował się w 58. minucie, kiedy w znakomitym stylu. Marcus Haglind-Sangre oddał znakomity strzał z powietrza, ale czujnie na linii zachował się bramkarz Rakowa i tym razem uchronił zespół przed utratą gola. Po upływie godziny gry Jurica Prsir interweniował w polu karnym wślizgiem i zahaczył Jeana Carlosa pośladkami, powodując jego upadek.
Analiza tej sytuacji trwała bardzo długo, a ostatecznie arbiter Paweł Malec i tak sam podszedł do monitora, on też oglądał tę sytuację kilkanaście razy i w końcu podyktował rzut karny, który od początku wydawał się oczywisty. Całe sprawdzanie w centrum VAR i przy monitorze trwała pięć minut. Ostatecznie w 68. minucie do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Patryk Makuch i trafił do siatki, zmniejszając dystans. Chwilę później błąd w wyprowadzeniu piłki popełnił Rafał Leszczyński, trafił w Makucha, który ofiarnie interweniował, ale piłka nie wpadła do bramki.
Chwilowy dramat w 80. minucie przeżył Fran Tudor, który pierwszą żółtą kartę zobaczył tuż po faulu, który miał miejsce na Jeanie Carlosie, a arbiter, który z boiska nie widział tego faulu, a ostatecznie dał rzut karny, nie cofnął tego napomnienia dla gracza Rakowa. Malec dał Tudorowi drugą żółtą kartkę, jednak nie było ona taka oczywista, a w myśl nowych przepisów, można na VAR sprawdzać niesłuszną drugą żółtą kartę i sędzia został przywołany do monitora, ostatecznie odwołując ten kartonik i Tudor został na murawie. Paweł Malec doliczył do regulaminowego czasu gry aż 8 minut z powodu przerwy na analizy VAR, a Raków chciał za wszelką cenę doprowadzić do wyrównania.
W samej końcówce gola na 2:2 mógł strzelić Patryk Makuch, ale jego uderzenie głową wylądowało na słupku. Ostatecznie Wisła Płock wygrała w Częstochowie 2:1.

Ekstraklasa na Flashscore
Setna jubileuszowa edycja Ekstraklasy zapowiada kolejne niezapomniane chwile. Tytułu broni Lech Poznań, do ligi powróciła Wisła Kraków, a po błyskawicznych awansach zadebiutuje w niej Wieczysta. Ostatnia kolejka jesienna odbędzie się 11-14 grudnia 2026 roku (później ew. mecze zaległe 16-20 grudnia 2026 roku). Dniami rozgrywek pozostają piątek, sobota, niedziela i poniedziałek.
Mistrzowie Ekstraklasy • Wszystkie koszulki klubowe • Top 10 napastników • Królowie strzelców
