Yan Diomande zachwyca grą w ostatnich tygodniach. Iworyjczyk zdecydowanie czuje się dużo lepiej na lewej stronie boiska, gdzie sezon zaczynał Vinicius Jr., który od początku kadencji Jose Mourinho, mimo jego wiary w zawodnika, zawodzi.
Czerwona karta Viniciusa z Villarreal odmieniła Real Madryt. Od tamtej pory Królewscy notują same zwycięstwa, wygrywając m.in. z Sevillą czy Barceloną.
Przyjrzyjmy się bliżej statystykom, które są bolesne dla Brazylijczyka.
Vini zatracił drybling, Yan zdecydowanie w tym góruje
Przed jego zawieszeniem zagrał on łącznie w LaLiga 585 minut, czyli o 219 więcej niż Diomande. Vini oddawał zdecydowanie więcej strzałów w tym okresie 23 – 5, ale niewiele z tego wynikało. Obaj strzelili po jednym golu. W tym okresie Yan głównie wchodził z ławki i często występował też na prawej stronie boiska. Bolesna dla Brazylijczyka jest szczególnie statystyka dryblingów, bo przecież z tego słynął. W tym okresie wykonał ich 33, z czego zaledwie 14 było udanych, co daje 42%.
Jego konkurent na tej pozycji, mimo dużo mniejszej liczby minuty i gry w większości nie na swojej pozycji, podjął próbę minięcia rywala 28 razy i aż 18 z nich było udanych, co daje 64%. W tej kategorii jest przepaść.

Patrząc na mecze Diomande pod nieobecność Viniciusa widzimy już dużą różnicę. Wszystkie trzy mecze w LaLiga Yan rozpoczął w podstawowym składzie – zagrał łącznie 264 minuty. Dołożył do swojego dorobku dwa gole i asystę. Wszedł w drybling 19 razy i 11 z nich było udanych (58%).
Liczby też po stronie Diomande
W tym porównaniu warto zwrócić też uwagę na liczbę kontaktów z piłką. Vinicus przez 585 minut dotknął piłkę 271 razy. Diomande, kiedy nie było Viniego, miał 223 kontakty z piłką. Biorąc pod uwagę, że w tym momencie analizujemy tutaj 8 meczów Brazylijczyk i 3 spotkania Iworyjczyka, to widzimy kolejną przepaść. Koledzy na murawie mają zdecydowanie więcej zaufania do młodszego piłkarza i ten też chętniej chce tą piłkę mieć przy nodze.
Licząc wszystkie rozgrywki, mamy pełen obraz sytuacji. W tym sezonie Vinicius zagrał łącznie w 11 spotkaniach, strzelił gola i miał 3 asysty. Diomande ma na koncie 3 mecze więcej, ale zagrał łącznie o 171 minut mniej. Mimo to w tym czasie zdobył 4 gole i miał tyle samo asyst co Brazylijczyk. Warto też zwrócić uwagę na xG. W przypadku Viniciusa wynosi ono 3.29, natomiast Yan wypracował 1.14. To tylko pokazuje, jak nieskuteczny jest Vini, a jak wielką pracę wykonuje Yan.

Obaj oddali po 7 celnych strzałów, z tym że Vini oddał aż 28 strzałów, a Yan o 11 mniej. Wróćmy jeszcze do dryblingów. Vinicius wykonał ich 38 w trakcie 801 minut, natomiast Diomande aż 57, grając 630 minut. Iworyjczyk wykonuje drybling z częstotliwością jednego na 11 minut, natomiast Brazylijczyk jeden na 21 minut. Różnica jest ogromna. Jeśli weźmiemy jeszcze pod uwagę to, że Yan drybluje ze skutecznością 63%, a Vini 42%, to jeszcze bardziej działa na niekorzyść drugiego zawodnika w plebiscycie Złotej Piłki 2024.
Warto zerknąć też w statystyki defensywne. Iworyjczyk zagrał mniej minut, ale podjął próbę odbioru piłki łącznie 17 razy i 11 z nich było skutecznych. Vini wykonał takich ruchów 10 i 6 z nich zakończyło się powodzeniem.
Podsumowując, Diomande zdecydowanie lepiej wygląda w ofensywie i defensywie, koledzy z drużyny chętniej podają piłkę do niego niż do Viniciusa. Liczby, dane, forma i wyniki drużyny, wszystko to pokazuje, jak dużo bardziej wartościowy obecnie dla Realu jest 19-latek, który daje więcej kreatywności, skuteczności i walki w obronie.
Yan Diomande rozpoczął siedem meczów w pierwszym składzie Realu Madryt w tym sezonie. Każde takie spotkanie Królewscy wygrali.


