20-letni kierowca Mercedesa finiszował przed Maxem Verstappenem (Red Bull) i Lando Norrisem (McLaren) i ma teraz 81 punktów przewagi nad najbliższym rywalem, którym jest jego zespołowy kolega z Mercedesa George Russell, w walce o tytuł.
Charles Leclerc (Ferrari) zajął czwarte miejsce przed Russellem oraz Liamem Lawsonem w drugim Red Bullu.
Franco Colapinto (Alpine), Oscar Piastri (McLaren), Arvid Lindblad (Racing Bulls) oraz Niko Hulkenberg (Audi) uzupełnili pierwszą dziesiątkę.
Siedmiokrotny mistrz świata Lewis Hamilton, który w tym sezonie punktował w każdym wyścigu, tym razem nie zdobył żadnych punktów, ponieważ musiał wycofać swoje Ferrari na siódmym okrążeniu z powodu awarii hamulców.
George Russell również nie miał szczęścia – kierowca Mercedesa mocno ucierpiał na decyzji zespołu o zastosowaniu strategii dwóch pit-stopów, jako jedyny z czołówki, co przekreśliło jego szanse na podium i jeszcze bardziej oddaliło go od zespołowego kolegi w walce o tytuł.
Norris także będzie miał pretensje do swojego zespołu za nietrafioną strategię.
Obecny mistrz świata wykręcił fenomenalne okrążenie w sobotę, zdobywając pole position i prowadził pewnie aż do pojawienia się wirtualnego samochodu bezpieczeństwa (VSC) na 15. okrążeniu.
Gdy Antonelli i Verstappen natychmiast zjechali do boksów na zmianę opon, McLaren zostawił Norrisa na torze jeszcze przez jedno okrążenie.
Kiedy szykował się do zjazdu, VSC się zakończyło, przez co stracił czas do rywali, a dodatkowo nie pomógł mu wolny pit-stop trwający siedem sekund.
Po powrocie na tor Norris spadł na piąte miejsce, a przed nim znaleźli się Leclerc, który jeszcze nie zjeżdżał do boksu, oraz George Russell.
Zdołał wyprzedzić Russella i awansował na trzecie miejsce, gdy Leclerc w końcu zjechał do boksu na 48. okrążeniu, co pozwoliło Antonellemu spokojnie dowieźć zwycięstwo do mety.
