Przejdź do głównej treści

Arsenal z pełną kontrolą w meczu z Evertonem. Środkowi obrońcy z bramkami

Arsenal z pełną kontrolą w meczu z Evertonem. Środkowi obrońcy z bramkami
Arsenal z pełną kontrolą w meczu z Evertonem. Środkowi obrońcy z bramkamiREUTERS/Chris Radburn

Arsenal zafundował swoim kibicom w pełni spokojne sobotnie popołudnie. Kanonierzy pokonali Everton 2:0 i zrównali się w liczbie punktów z Manchesterem City na czele tabeli Premier League.

Trzy punkty w tabeli na żywo gospodarze mogli sobie dopisywać już od siódmej minuty, po bramce Ezriego Konsy. Można powiedzieć, że był to dość typowy gol dla Arsenalu, zwłaszcza w poprzednim sezonie - zamieszanie w polu bramkowym po rzucie rożnym i uderzenie z najbliższej odległości w tłoku zawodników obu drużyn. 

Arsenal próbował jeszcze przed przerwą podwyższyć prowadzenie, ale podopiecznym Mikela Artety brakowało albo odwagi do podjęcia decyzji o strzale, albo skuteczności, gdy już na takie próby się decydowali. 

Po przerwie wciąż to Kanonierzy dyktowali tempo gry i pojawiali się pod bramką Jordana Pickforda, a Everton tak naprawdę w żaden sposób nie potrafił się zrewanżować zagrożeniem pod bramką Davida Rayi.

Wreszcie w 68. minucie Ben White miękko dośrodkował na głowę Gabriela, a Brazylijczy otworzył swoje konto bramkowe w tym sezonie, podwyższając prowadzenie na 2:0. Od tego momentu wszyscy na Emirates Stadium wiedzieli, że wynik jest po prostu bezpieczny. 

W efekcie Arsenal i Manchester City mają po 21 punktów po ośmiu kolejkach na czele ligowej tabeli, ale to Obywatele prowadzą z uwagi na lepszy bilans bramkowy. 

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen