Zespół Unaia Emery’ego objął prowadzenie już w 11. minucie w dość nietypowych okolicznościach. Gdy Club Brugge całkowicie się zatrzymało, widząc, że Emiliano Buendía leży na środku boiska, Pau Torres ruszył do przodu i podał piłkę do Johna McGinna, który jako kapitan precyzyjnym strzałem umieścił ją przy dalszym słupku.
Sprawdź szczegóły meczu Club Brugge - Aston Villa
George Hemmings miał dwie okazje w ciągu pięciu minut od pierwszego gola, jednak 19-latek raz został zatrzymany przez bramkarza, a za drugim razem uderzył niecelnie. Ta nieskuteczność szybko została ukarana – Jan Virgili dograł do Hugo Vetlesena, który z pierwszej piłki skierował piłkę do siatki przy słupku.
Remis utrzymał się jednak tylko trzy minuty, bo dobrze rozegrana akcja Villi zakończyła się tym, że João Gomes wycofał piłkę i dograł do Buendíi, który podwyższył prowadzenie.
Villa nie przestawała atakować – McGinn został zatrzymany przez bramkarza po strzale z dystansu, a Nicolas Jackson minimalnie chybił po niekonwencjonalnym uderzeniu.
Jackson nie musiał jednak długo czekać na swojego pierwszego gola dla Villi i podwojenie przewagi gości – wygrał pojedynek z Yannem Sommerem po długim podaniu Torresa za linię obrony Blauw-Zwart i skierował piłkę do pustej bramki.
Ivan Leko dokonał zmiany przed wznowieniem gry, ale wciąż musiał być zaniepokojony tym, jak łatwo jego zespół został rozmontowany – McGinn uderzył nad poprzeczką po świetnym podaniu Torresa.
Gospodarze jednak nie pozostawali dłużni i wywalczyli rzut karny w 60. minucie, gdy Aaron Wan-Bissaka zagrał ręką po dośrodkowaniu Joaquina Seysa. Zachowując zimną krew, gdy kibice Blauw-Zwart wstrzymali oddech, Nicolò Tresoldi posłał Ziona Suzuki w złą stronę i pewnie wykorzystał jedenastkę.
Club Brugge wyraźnie nabrał wiatru w żagle po tym golu – Suzuki odbił strzał Vetlesena, a następnie z pomocą słupka zatrzymał główkę Tresoldiego po rzucie rożnym. Ostatecznie jednak Villa odzyskała inicjatywę – Sommer zatrzymał Jacksona, a Seys wybił strzał Lamare’a Bogarde’a z linii bramkowej.
Choć momentami było nerwowo, Villans zostawili za sobą ligowe rozczarowania i odnieśli dziewiąte zwycięstwo w 13 meczach LM pod wodzą Emery’ego. Wygrywając na inaugurację europejskich rozgrywek, zadali także Club Brugge dopiero czwartą porażkę w ostatnich 23 domowych meczach UEFA.

