Bayern po raz pierwszy od lipca 2025 roku nie zdobył gola w meczu z Schalke, więc już po pięciu minutach tego spotkania kibice zastanawiali się, jak długo potrwa ta mini-posucha, gdy Nikita Khaikin w ostatniej chwili wybił główkę Luisa Diaza nad poprzeczką.
Bramkarz gości był następnie górą także przy technicznym strzale Harry’ego Kane’a, a gospodarze wyraźnie dominowali w początkowej fazie meczu.
Bodo/Glimt z czasem zaczęło łapać rytm, choć najbliżej gola było po błędzie Bayernu, gdy nieudane podanie Dayota Upamecano do własnego bramkarza minęło Manuela Neuera i minęło słupek.
Die Roten szybko jednak odzyskali kontrolę, a po tym jak Michael Olise zszedł do środka i oddał niegroźny strzał z 25 metrów prosto w bramkarza, Kimmich spróbował szczęścia z podobnej odległości, lecz piłka trafiła w słupek.
Pięć minut przed przerwą Jamal Musiala znalazł trochę miejsca w głębokiej defensywie Bodo, zwiódł kilku rywali na skraju pola karnego i zmusił Khaikina do interwencji po płaskim strzale. Rosyjski golkiper dalej skutecznie powstrzymywał Bawarczyków, broniąc także woleja Kimmicha.
Niestety dla gości, Khaikin doznał kontuzji przy tej ostatniej interwencji i w przerwie musiał zostać zastąpiony przez Juliana Faye Lunda; jego pierwszym zadaniem było wyciągnięcie piłki z siatki już po 77 sekundach drugiej połowy.
Kane oddał strzał z linii pola karnego, który został zablokowany i trafił pod nogi Musiali, a ten uderzył w dalszy róg i pokonał Lunda. Chwilę przed upływem godziny gry Kane nie zdołał skierować do siatki piłki dogranej przez Konrada Laimera, ale kilka minut później już się przełamał, zdobywając bramkę głową po dośrodkowaniu Olise z rzutu wolnego.

Zespół Kjetila Knutsena był bliski powrotu do gry, gdy Andreas Helmersen odebrał piłkę Kimmichowi i zauważył, że Neuer jest wysunięty, ale jego lob z 45 metrów minimalnie przeleciał nad poprzeczką.
Desperacka obrona Bodo powstrzymała zarówno Ismaela Saibariego, jak i Musialę przed zdobyciem trzeciego gola, ale Bayern nie dał się zatrzymać na długo.
Na trzynaście minut przed końcem do piłki odbitej po rzucie rożnym dopadł Alphonso Davies i z 20 metrów huknął przez tłum zawodników prosto do siatki.
Chwilę później Olise również wpisał się na listę strzelców, znajdując trochę miejsca i pięknym technicznym strzałem lewą nogą umieścił piłkę w okienku.

Wieczór norweskiej drużyny stał się jeszcze gorszy, gdy Odin Bjortuft obejrzał czerwoną kartkę za faul na Olise tuż przed polem karnym, a w doliczonym czasie gry Francuz przeszedł przez osłabioną defensywę i zdobył swoją drugą bramkę.
Po tak dominującym występie drużyna Vincenta Kompany’ego pozostaje niepokonana we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie, a dla Bodo to dopiero drugi przypadek w ostatnich 13 europejskich meczach, gdy nie zdobyło przynajmniej dwóch goli.
