Przejdź do głównej treści

Manchester United rozbija debiutujący Sabah z Puchaczem i efektownie rozpoczyna Ligę Mistrzów

Tymoteusz Puchacz z Sabah w starciu z Bryanem Mbeumo z Manchesteru United.
Tymoteusz Puchacz z Sabah w starciu z Bryanem Mbeumo z Manchesteru United.Action Images via Reuters/Lee Smith

Bajkowa droga Sabah do fazy grupowej Ligi Mistrzów UEFA (LM) szybko zamieniła się w koszmar na Old Trafford, bo Manchester United wrócił do tych rozgrywek po dwuletniej przerwie, odnosząc efektowne zwycięstwo 4:0 – sukces ten pozwolił także zachować serię bez porażki angielskich klubów w starciach z azerskimi rywalami (11W, 1R). Całe spotkanie w barwach gości rozegrał Tymoteusz Puchacz.

Awansując na najwyższy europejski poziom zaledwie dziewięć lat po założeniu klubu, azerska drużyna przez 25 minut dorównywała rangą temu historycznemu wydarzeniu.

Jednak po tak solidnej grze w defensywie łatwość, z jaką Anglicy objęli prowadzenie, była dla outsidera rozczarowaniem, którego nie dało się już odwrócić.

Kaheem Parris łatwo oddał piłkę Czerwonym Diabłom, które wykorzystały to w pełni, gdy Patrick Dorgu dośrodkował do niepilnowanego Matheusa Cunhy, a ten bez problemu otworzył wynik meczu.

Goście zmarnowali jedyną okazję, by uniknąć pogromu, którego spodziewało się wielu – Joy-Lance Mickels główkował niecelnie z bliska, a gdy Sabah stracił już gola, pozostało tylko pytanie: ile jeszcze?

Pod koniec pierwszej połowy Bruno Fernandes wykończył sprytne dogranie od Youriego Tielemansa i podwyższył na 2:0, a już trzy minuty później Benjamin Sesko minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki.

Momentum
MomentumFlashscore

Przy pewnym zwycięstwie już po pierwszej połowie – i z myślą o niedzielnych derbach Manchesteru – druga część gry była dla gospodarzy jedynie prestiżowym treningiem, nastawionym głównie na oszczędzanie sił.

Ostatecznie drużyna Michaela Carricka jeszcze się wysiliła i Lisandro Martinez ustalił wynik na 4:0, dobijając piłkę po tym, jak dwóch obrońców i bramkarz Sabah Stas Pokatilov nie zdołali wybić jej z pola karnego.

To był pojedynek Dawida z Goliatem – tyle że Dawid był bez procy, z zawiązanymi oczami i jedną ręką przywiązaną za plecami.

Pierwszy Litwin w roli trenera w LM, szkoleniowiec Sabah Valdas Dambrauskas, będzie szukał bardziej realnej szansy na sukces w przyszłym miesiącu, gdy jego zespół podejmie Slavię Praga.

Tymoteusz Puchacz - statystyki
Tymoteusz Puchacz - statystykiFlashscore

Tymoteusz Puchacz nie ma jednak powodów do wstydu, przynajmniej biorąc jego indywidualny występ. Polak zanotował m.in. 5/5 (100%) wygranych pojedynków, 37/44 (84%) udanych podań i dwa strzały spoza pola karnego, w tym jedno z rzutu wolnego, które przeleciało tuż obok okienka bramki rywali. 

Sprawdź statystyki meczu na Flashscore

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen