Przejdź do głównej treści

Lens strzela dwa gole w doliczonym czasie i szokuje Slavię w pięciobramkowym thrillerze

Emmanuel Ayaosi (z lewej) i Souleymane Sagnan z Lens walczą o piłkę
Emmanuel Ayaosi (z lewej) i Souleymane Sagnan z Lens walczą o piłkęMichal Cizek / AFP

Ruben Aguilar zdobył zwycięską bramkę w 93. minucie, a Lens dwukrotnie odrabiał straty i pokonał grającą w dziesiątkę Slavię Praga 3:2. Ten wynik wydłuża serię gospodarzy bez zwycięstwa w europejskich pucharach do 16 meczów. Od pierwszych minut na murawie w stolicy Czech wystąpiło aż trzech Polaków - Wiktor Nowak i Oskar Kubiak, a także Michał Skóraś z ekipy gości.

Slavia rozpoczęła spotkanie bardzo ofensywnie, a Danijel Sturm już w pierwszych 30 sekundach miał znakomitą okazję na otwarcie wyniku. Jedno precyzyjne podanie rozmontowało defensywę Francuzów, a 27-latek wbiegł w pole bramkowe, lecz fatalnie spudłował i piłka opuściła boisko.

Chwilę później Sturm wcielił się w rolę asystenta, dośrodkowując do Stepana Chaloupka, ale obrońca nie zdołał skierować piłki głową w światło bramki z dobrej pozycji. 

Lens stopniowo przejmował inicjatywę po szalonym początku, choć Samuel Isife postraszył Robina Rissera odważnym strzałem niemal z połowy boiska, a bramkarz musiał być czujny, by uprzedzić Sturma przy kolejnym świetnym podaniu prostopadłym. 

Cervenobili nie potrafili udokumentować swojej przewagi, a Lens z czasem coraz mocniej naciskał. Były napastnik Slavii Abdallah Sima powinien był wyprowadzić gości na prowadzenie przeciwko byłemu klubowi, ale nie zdołał opanować piłki po podaniu Floriana Thauvina, choć wydawało się, że ma przed sobą pustą bramkę. 

Matthieu Udol miał potem podwójną szansę po rzucie rożnym, lecz Jakub Markovic obronił zarówno strzał głową, jak i dobitkę. Po drugiej stronie boiska Emmanuel Ayaosi był przekonany, że dał Czechom zasłużone prowadzenie, ale sędzia zauważył zagranie ręką, zanim piłka wpadła do siatki.

W końcówce pierwszej połowy Thauvin jeszcze sprawdził czujność Markovica strzałem z dystansu po rykoszecie, ale mimo żywego tempa pierwsze 45 minut zakończyło się bez bramek. Druga połowa rozpoczęła się za to bardzo emocjonująco – już na początku rezerwowy Slavii z przerwy, Mikulas Konecny, znalazł się w poważnych tarapatach i po długiej analizie VAR obejrzał czerwoną kartkę za przerwanie akcji dającej szansę na gola.

Michał Skóraś - statystyki
Michał Skóraś - statystykiFlashscore

Thauvin był bliski szczęścia z rzutu wolnego, ale gospodarze szybko ruszyli do ataku i Sturm kapitalnym strzałem w okienko zamienił rozpacz kibiców na euforię.

Napór Lens był nieunikniony i tylko wybicie piłki z linii bramkowej przez Tomasa Vlceka uratowało Thauvina przed szybkim wyrównaniem, zanim rezerwowy Odsonne Edouard główkował prosto w Markovica chwilę później.

Jednak drużyna Dino Toppmollera w końcu znalazła sposób na sforsowanie zaciętej defensywy i nie mogło zabraknąć odrobiny ironii losu – to właśnie Sima wpakował piłkę do siatki. Emocje jednak nie opadły, bo Sturm ponownie dał prowadzenie Slavii, wykorzystując zamieszanie w polu karnym po rzucie wolnym.

Radość gospodarzy nie trwała długo, bo już chwilę później Thauvin ponownie wyrównał, kierując precyzyjną główkę obok Markovica w 91. minucie.

Momentum
MomentumFlashscore

W tym momencie mecz zamienił się w totalny chaos, a Aguilar zadał ostateczny cios, trafiając do siatki przy słupku z linii pola karnego już głęboko w doliczonym czasie gry.

To pierwsze wyjazdowe zwycięstwo Lens w europejskich pucharach od września 2005 roku, a jednocześnie piąty z rzędu mecz bez porażki w europejskich inauguracjach (1W, 4R). Slavia pozostaje bez wygranej w ostatnich 16 spotkaniach rozgrywek UEFA (5R, 11P), choć trudno uwierzyć, że ta seria nie została dziś przerwana.

Zobacz wszystkie statystyki z tego meczu

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen