Littler uzyskał średnią 114,47, zbliżając się do turniejowego rekordu Phila Taylora wynoszącego 118,14. Przeciwko Aspinallowi w sobotę zaprezentował się znakomicie.
Lider światowego rankingu szybko objął prowadzenie 4:0, notując średnią powyżej 130. Aspinall zaliczył 10 maksów i odrobił straty, przegrywając już tylko 4:5, ale Littler ponownie przejął kontrolę nad spotkaniem i przypieczętował awans do najlepszej ósemki.
"Od samego początku wieczoru czułem się naprawdę dobrze" – powiedział. "Nathan zawsze walczy do końca. Zawsze potrafi odpowiedzieć, więc nie mogłem sobie pozwolić na spadek poziomu. Kilka razy spojrzałem w górę i wydaje mi się, że miałem średnią 121, a w pewnym momencie 117, więc powtarzałem sobie (...), żeby po prostu grać dalej".
"Miałem długą przerwę, a wcześniejsze wyniki nie układały się po mojej myśli. Mam jednak nadzieję, że jeśli zdobędę trofeum, będę mógł powiedzieć, że nigdzie się nie wybierałem!”
W ćwierćfinale Littler zmierzy się z Krzysztofem Ratajskim, który w swoim sobotnim pojedynku odrobił straty od 0:4 i 6:8, aby pokonać Kevina Doetsa. Polak po drodze rzucił siedem maksów i uzyskał średnią bliską 97.
Woodhouse, który w czwartek popisał się dziewięcioma lotkami, tym razem pokonał broniącego tytułu Giana van Veena 10:6. Ross Smith jest teraz jedynym byłym mistrzem pozostałym w turnieju. W ćwierćfinale zmierzy się z Woodhouse’em.
"Awans do ćwierćfinału to coś wielkiego" – powiedział Woodhouse, który przeciwko Holendrowi zaliczył zejścia ze 114, 117 i 129. "Kiedy ktoś takiej klasy jak Gian nie jest w najlepszej dyspozycji, trzeba to wykorzystać i nie pozwolić mu wrócić do meczu. Byłem bardzo solidny i wykorzystywałem swoje szanse, ale jutro czeka mnie kolejny trudny mecz".
Smith podtrzymał swoje ambicje zdobycia drugiego tytułu mistrza Europy, pokonując Damona Hetę 10:7. Rozstawiony z numerem pierwszym zawodnik uzyskał średnią 112 i objął prowadzenie różnicą pięciu legów, a następnie mimo problemów z podwójnymi polami zapewnił sobie zwycięstwo.
Martin Schindler ucieszył publiczność w Dortmundzie, pokonując Jermaine’a Wattimenę 10:4. W ćwierćfinale zmierzy się z Jonnym Claytonem. Niemiecki numer jeden, wspierany przez ponad 7000 kibiców, wykorzystał 53% prób na podwójnych polach.
Clayton przetrwał późniejszy zryw Josha Rocka i wygrał 10:8. Mecz zakończył zejściem ze 121 punktów na środku tarczy, po tym jak zawodnik z Antrim zagroził odrobieniem strat od stanu 6:9.
Gerwyn Price i Stephen Bunting spotkają się w ćwierćfinale po zdecydowanych zwycięstwach odpowiednio nad Cameronem Menziesem i Kimem Huybrechtsem.
Price zaliczył trzy zejścia za więcej niż 100 punktów w wygranym 10:4 meczu z Menziesem, a Bunting popisał się zejściami ze 100, 108, 116 i 121 punktów, awansując do pierwszego od 2014 roku ćwierćfinału mistrzostw Europy.
Turniej zakończy się w niedzielę w Westfalenhalle. Pozostałych ośmiu zawodników powalczy o główną nagrodę w wysokości 180 000 euro. Ćwierćfinały odbędą się po południu, a półfinały i finał rozpoczną się o 19:00 czasu polskiego.
Wyniki soboty
Druga runda – sesja popołudniowa
Gerwyn Price 10:4 Cameron Menzies
Stephen Bunting 10:3 Kim Huybrechts
Ross Smith 10:7 Damon Heta
Luke Woodhouse 10:6 Gian van Veen
Druga runda – sesja wieczorna
Krzysztof Ratajski 10:8 Kevin Doets
Martin Schindler 10:4 Jermaine Wattimena
Luke Littler 10:5 Nathan Aspinall
Jonny Clayton 10:8 Josh Rock
