Przejdź do głównej treści

EKSKLUZYWNE: Lilli Tagger o szybkim awansie, jednoręcznym bekhendzie i współpracy ze Schiavone

Lilli Tagger w akcji
Lilli Tagger w akcjiPhil Robinson / Alamy / Profimedia

Uważana jest za jeden z największych talentów swojego pokolenia. Choć jest bardzo młoda, Austriaczka Lilli Tagger zagrała już w dwóch turniejach Wielkiego Szlema i w tym roku awansowała do Top 100 rankingu WTA. W Pradze trenuje ją włoska legenda Francesca Schiavone, a dotychczasowy efekt to awans do ćwierćfinału bez straty seta.

Przy wzroście 185 centymetrów ma wyraźną przewagę, jej serwis jest bardzo skuteczny i od czasu do czasu posyła asa. W rzeczywistości w dwóch rundach zaserwowała już dziewięć asów.

Jednak w rozmowie z Flashscore ubiegłoroczna mistrzyni juniorek French Open Tagger przyznała, że wejście na kort centralny w Stvanicach wywołało u niej sporo emocji.

"Kort jest naprawdę piękny, bardzo wyjątkowy. Słyszałam o jego historii, jest naprawdę unikalny, to prawdziwy kawałek historii. Dlatego kiedy tam wyszłam, szczerze mówiąc, miałam trochę tremy" – wyznała.

A gdy mecz się zaczął, szybko się przyzwyczaiłaś?

"Naprawdę nie spodziewałam się, że będzie aż tylu ludzi, biorąc pod uwagę, że to był mecz dwóch zagranicznych zawodniczek. Bardzo się cieszyłam, że mogłam zagrać przed taką publicznością, przed czeskimi kibicami. I oczywiście już nie mogę się doczekać, by zagrać tu ponownie".

Co skłoniło cię do wyboru turnieju w Pradze w tym tygodniu?

"Byłam już raz w Pradze i naprawdę bardzo lubię to miasto, jest naprawdę piękne. Poza tym jest blisko domu i bardzo przypomina miejsce, w którym mieszkam. Prawie czuję się tu jak u siebie. 'Chcę jechać do Pragi. Bardzo lubię to miasto, lubię ludzi stąd. Chcę pojechać i zagrać w tym turnieju' – dokładnie tak powiedziałam moim trenerom".

Może teraz cię posłuchają! Idzie ci świetnie, masz przełomowy sezon, a mając zaledwie 18 lat, weszłaś do Top 100. Co to dla ciebie znaczy? Spodziewałaś się, że stanie się to tak szybko?

"Czasami mam wrażenie, że nawet nie dociera do mnie, jak szybko to wszystko się wydarzyło, ale kiedy robię sobie przerwę, siadam i myślę o tym wszystkim... To naprawdę poszło niesamowicie szybko! Szczerze? Nie spodziewałam się, ale po prostu idę dalej. Jestem jednak bardzo dumna z siebie, że tego dokonałam".

Twój jednoręczny bekhend też robi wrażenie. Czy dlatego zaczęłaś współpracę z Francescą Schiavone, która również słynęła z tego uderzenia?

"To naprawdę zabawne! 'Wow, masz taką trenerkę!' – wszyscy mi to mówią. Ale nie, nie było za tym żadnego głębszego powodu. A fakt, że ona też grała jednoręcznym backhandem? To naprawdę był tylko przypadek".

Jak się poznałyście?

"Jakiś czas temu spróbowałam akademii we Włoszech. Chciałam zmiany, bardzo podoba mi się włoska mentalność i sposób trenowania. Szukałam więc środowiska we Włoszech, tam się spotkałyśmy i zaczęłyśmy współpracę".

Lilli Tagger wygrała turniej singlowy dziewcząt na French Open 2025
Lilli Tagger wygrała turniej singlowy dziewcząt na French Open 2025ČTK / imago sportfotodienst / Juergen Hasenkopf

Przeprowadziłaś się tam?

"Nie, trenuję tylko we Włoszech. Nadal mieszkam w domu, w Austrii".

Czyli ostatnie sukcesy tenisowe nie zainspirowały cię do przeprowadzki? Włoski tenis przeżywa teraz świetny okres.

"Tak, są naprawdę świetni! Ale to nie był powód. Trenuję we Włoszech, ale nie mam żadnych powiązań z ich federacją ani zawodniczkami. Znamy się, jasne, ale powiedzmy, że jestem trochę inna".

Opowiedz więcej o swoim jednoręcznym bekhendzie. Inspirowali cię Federer, Wawrinka albo twój rodak Dominic Thiem, który też używał tego zagrania? Kto cię nauczył?

"Zaczynałam od bekhendu oburącz. Ale za każdym razem, gdy dostawałam łatwiejszą piłkę, automatycznie czułam potrzebę zagrania jedną ręką. Po prostu wydawało mi się to najbardziej naturalne. A gdy miałam 12 lat, przeszłam na jednoręczny backhand i od tamtej pory przy nim zostałam. Zdecydowałam, że tak chcę grać".

Przed tobą ćwierćfinał i zmierzysz się z czeską zawodniczką. Sara Bejlek ma tu w Pradze ogromne wsparcie. Czekasz na ten mecz?

"Och, zdecydowanie! Jestem pewna, że przyjdzie wielu ludzi. Wyobrażam sobie, że będą kibicować mojej rywalce, co czasem się zdarza. Ale ja lubię grać przy publiczności. Jak już mówiłam, kort jest niesamowity. Nie mogę się doczekać tego meczu".

Śledź Tagger – Bejlek na Flashscore.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen