Tolon odpowiedziała na newsy brytyjskich mediów, które ujawniły, jakoby prezydent FIFA Gianni Infantino, zabiegając o poparcie dla drugiej kadencji swojej prezydentury, zaoferował Maroku organizację finału w 2030 roku.
Dwa dni temu FIFA oficjalnie zaprzeczyła tym doniesieniom. A rzecznik FIFA powiedział, że twierdzenie, iż prezydent FIFA złożył jakąkolwiek obietnicę dotyczącą organizacji finału mundialu 2030, jest z gruntu „fałszywe i wprowadzające w błąd. FIFA podejmie decyzję w odpowiednim czasie” - podkreślił.
Teraz Tolon kategorycznie stwierdziła, że Hiszpania zasłużyła na organizację meczu o mistrzostwo.
"Jesteśmy aktualnymi mistrzami świata w piłce nożnej mężczyzn i kobiet, a Hiszpania i Portugalia przewodziły staraniom o organizację turnieju w 2030 roku. Dopiero później dołączyło do nas Maroko" - zaznaczyła.
Hiszpania, Portugalia i Maroko są głównymi współgospodarzami mistrzostw świata 2030. Maroko ma nadzieję zorganizować finał na będącym w sferze planów Stadionie Króla Hassana II w pobliżu Casablanki, który pomieści 115 000 widzów. Jego budowa rozpoczęła się w 2024 roku. Hiszpania natomiast ma co najmniej dwa obiekty już istniejące - stadion Santiago Bernabeu Realu Madryt i Camp Nou w Barcelonie.
Tolon przyznała, że hiszpański rząd był „zaskoczony” doniesieniami, jakoby FIFA przyznała Maroku organizację finału.
"Najważniejsze jest to, że FIFA już temu zaprzeczyła. Współpracujemy i mamy kolejne spotkanie we wrześniu. Kontynuujemy nasze prace tak, aby finał mistrzostw świata odbył się w Hiszpanii" - zakończyła szefowa resortu sportu.
