Aston Martin jest obecnie jedynym zespołem w F1 używającym jednostki napędowej Hondy. Obaj kierowcy zespołu Hiszpan Fernando Alonso i Kanadyjczyk Lance Stroll od początku sezonu narzekają na osiągi, twierdzą i nie bez racji, że są najwolniejszym teamem w stawce.
Pojawiły się nawet nieoficjalne informacje, że zespół zaczął poważnie rozważać rozstanie z japońskim producentem po sezonie.
W tej sytuacji Honda, nie chcąc stracić kontaktu z F1, obiecała modernizację silnika. Aston Martin obecnie zajmuje 10. miejsce w klasyfikacji konstruktorów z jednym punktem zdobytym w ośmiu rundach. Grand Prix Holandii odbędzie się w Zandvoort 23 sierpnia.
Działania naprawcze mają za zadanie zatrzymać w zespole Alonso, który już nie raz zapowiadał, że jeżeli nie będzie miał do dyspozycji lepszego samochodu, rozważy możliwość zerwania kontraktu. Jednak Orihara przyznał w czwartek na Silverstone, że szanse na dorównanie jednostce Mercedesa, Ferrari czy nawet Forda, która jest montowana w samochodach Red Bulla, są minimalne.
